- Unijne rozporządzenie PPWR wywołało w Polsce duże emocje po tym, jak w raporcie ekspertów JRC pojawiła się sugestia wprowadzenia aż 11 pojemników na odpady.
- Mieszkańcy obawiają się chaosu i nadmiernego skomplikowania systemu, a europosłowie podkreślają, że liczba „11” nie wynika z przepisów, lecz z analiz eksperckich.
- Bartosz Arłukowicz uspokaja, że PPWR nie nakłada nowych obowiązków na mieszkańców, a Jacek Ozdoba ostrzega, że wprowadzenie 11 kubłów byłoby „unijnym szaleństwem”.
Unijne rozporządzenie o odpadach
Od sierpnia 2026 r. zacznie obowiązywać unijne rozporządzenie PPWR, które wprowadzi nowe zasady dotyczące opakowań i odpadów. Przepisy te budzą wśród Polaków duże obawy. Eksperci Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej (JRC), czyli unijnej jednostki naukowej przygotowującej analizy i rekomendacje dla Brukseli, zaproponowali w raporcie do tego rozporządzenia stworzenie aż 11 pojemników na śmieci, m.in. osobnych na baterie, tekstylia czy leki. Mieszkańcy polskich miast, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że system staje się zbyt skomplikowany i oderwany od codziennego życia. – 11 grup śmieci?! To już nie jest ekologia, tylko represja! Ludzie już teraz się gubią, a tu trzeba będzie kończyć kurs materiałoznawstwa – mówi Tomasz Jadczuk z Białegostoku. Podobne wątpliwości ma Krystyna Stankiewicz: – Skąd będę wiedziała, gdzie wyrzucić blister po lekach? Ten pomysł to absurd! Wielu rozmówców obawia się, że zwiększenie liczby pojemników wywoła chaos i zniechęci ludzi do segregacji. Zanim zapadną decyzje, sprawą zajmie się jeszcze Parlament Europejski.
O opinię do propozycji ekspertów JRC zapytaliśmy polskich europosłów. – Rozporządzenie PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation), które weszło w życie w lutym 2025 roku (a zacznie obowiązywać w sierpniu 2026), wyznaczyło nowy kierunek rozwoju opakowań w Unii Europejskiej. Jego nadrzędnym celem jest jednoczesne ograniczenie zużycia surowców oraz takie projektowanie opakowań, aby były one kompatybilne z obecnymi i przyszłymi systemami zagospodarowania odpadów. Opakowanie ma nie tylko chronić produkt, ale także – po zakończeniu cyklu życia – stać się pełnowartościowym surowcem – tłumaczy europoseł KO Bartosz Arłukowicz, członek komisji ENVI w Parlamencie Europejskim.
"To dezinformacja, a nie przepisy"
W mediach pojawiły się informacje, jakoby obywatele UE zostali zmuszeni do segregowania odpadów w 11 pojemnikach. Europoseł KO podkreśla, że to nieprawdziwe informacje.
– To nie jest prawda. PPWR nie narzuca ani liczby frakcji odpadów dla gospodarstw domowych, ani nowych obowiązków segregacyjnych dla konsumentów od sierpnia. Liczba „11” pojawiła się wyłącznie w raportach badawczych jako analiza ekspercka, a nie jako przepis prawa. Celem PPWR jest przede wszystkim ograniczenie ilości odpadów już na etapie projektowania opakowań, zwiększenie realnego recyklingu oraz większa odpowiedzialność producentów. Sposób organizacji systemów zbiórki pozostaje w gestii państw członkowskich, a obecne systemy segregacji – w większości krajów UE oparte na kilku frakcjach – nie ulegają nagłej zmianie. Straszenie „11 pojemnikami” to dezinformacja, a nie zapis unijnego prawa – dodaje Bartosz Arłukowicz.
Sensacyjny sondaż poparcia partyjnego! Idealny remis i pat w Sejmie!
Potwierdza te informacje europoseł PiS Jacek Ozdoba, były wiceminister klimatu i środowiska (2020–2023). – Informacja o dodatkowych pojemnikach do selektywnej zbiórki odpadów nie jest zawarta w rozporządzeniu, lecz w raporcie zamówionym przez Komisję Europejską. I są to zalecenia. Nie ma ich na razie w przepisach i nie wiadomo, czy się w nich znajdą. Zakładam, że może tak nastąpić, ale na dziś są to tylko sugestie, jak odpady powinny być segregowane – tłumaczy Ozdoba.
A co polityk PiS sądzi o rekomendacji JRC? – 11 pojemników? To by była abstrakcja. Gdyby pojawił się pomysł zwiększenia liczby kubłów, byłby to kolejny idiotyzm Unii Europejskiej i nie ma na to zgody. Nie powinniśmy wdrażać takiego unijnego szaleństwa – uważa europoseł PiS.