Schetyna czeka na Tuska z otwartymi ramionami? Nie wiem, czy on chce wracać

2016-01-27 14:45

Grzegorz Schetyna jest nowym przewodniczącym PO. Wczoraj zapowiedział, że wskaże Platformie nowy kierunek. Zapewnił też, że chce współpracować z Ewą Kopacz. Ale czy w partii znajdzie się też miejsce dla Donalda Tuska? Schetyna komentował to w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Od wczoraj Grzegorz Schetyna jest przewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Nie musiał pokonywać żadnego rywala w walce o fotel szef partii, bo wcześniej z kandydowania wycofali się Borys Budka i Tomasz Siemoniak. Pierwsze słowa jakie padły z ust Schetyny po ogłoszeniu jego zwycięstwa brzmiały: - Ja wszystko pamiętam. I jest to dobra pamięć. Głęboko w tow wierzę i jestem przekonany, że razem będziemy na rzecz Platformy, czyli na rzecz Polski, pracować, razem, ramię w ramię z Ewą Kopacz. A czy w PO pod wodzą Schetyny znajdzie się miejsce dla Tuska? W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim nowy przewodniczący partii przyznał, że nie wiadomo, czy Tusk zechce wracać do Polski. - Nie wiem, czy on chce wracać. Nie wiem jaki jest jego plan - powiedział. I z pochmurną miną dodał: - Jest wolnym człowiekiem, on będzie decydował jakie ma plany, czy chce być w polityce, czy też nie.

Nowy przewodniczący PO dodał też, że Tusk wiele zrobił dla partii: - Współtworzył PO, zbudował jej potęgę i sukces. - Ale pana zdaniem, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki? - dopytywał prowadzący "Jeden na jeden", Bogdan Rymanowski. - No tak, ale wie pan historie polskiej polityki pokazują tak wiele zaskakujących scenariuszy. przyznał też, że nie wyklucza, iż Tusk w 2020 będzie kandydatem na prezydenta: - Tak, to jest oczywiście możliwe.

Czytaj: Wodecki OSTRO o artystach w polityce: To prowadzi na manowce. Chodzi o Kukiza?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki