Morawiecki uderza w rząd. „Każdy członek bierze odpowiedzialność”
Mateusz Morawiecki nie zwalnia tempa w krytyce obecnej władzy. Były premier opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym przekonuje, że odpowiedzialność za sytuację w kraju ponosi cały rząd, niezależnie od partyjnych różnic i osobistych kalkulacji jego członków.
„Każdy członek tego rządu, niezależnie od poglądów, barw partyjnych i osobistych kalkulacji — bierze odpowiedzialność za to, co dzieje się dziś w Polsce” — napisał Morawiecki.
Polityk PiS nie ograniczył się do jednego zarzutu. W swoim wpisie wymienił kilka spraw, które pokazują kierunek działań obecnej władzy.
„Za atak na wolne media. Za presję na polityków prawicy. Za uderzenie w pierwszego obywatela Rzeczypospolitej” — wyliczał były premier.
„To jest świadomy kurs”
Najmocniej Morawiecki uderzył w rząd, sugerując, że nie chodzi już o pojedyncze decyzje ani przypadkowe zdarzenia, lecz o szerszą strategię polityczną.
„To nie są »pojedyncze incydenty«. To jest świadomy kurs: omijanie obywateli, omijanie demokratycznej debaty, omijanie Konstytucji” — stwierdził.
Wpis byłego premiera wpisuje się w coraz ostrzejszą narrację PiS, według której rząd Donalda Tuska ma przekraczać kolejne granice w sporze z opozycją, mediami i instytucjami państwa. Morawiecki stawia sprawę bardzo mocno: nie mówi o błędach czy chaosie, ale o działaniu, które podważa porządek państwowy.
W tle sprawa aktów małżeństw jednopłciowych
W swoim wpisie Morawiecki odniósł się również do jednego z najgłośniejszych tematów ostatnich dni, czyli transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Szef MSWiA Marcin Kierwiński podpisał rozporządzenie, które ma umożliwić wpisywanie do polskich rejestrów aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił przy tej okazji, że „każda para jednopłciowa, która zawarła związek małżeński za granicą”, będzie mogła dokonać transkrypcji dokumentu w dowolnym urzędzie stanu cywilnego w Polsce.
Morawiecki widzi to zupełnie inaczej. W swoim wpisie zarzucił rządowi działania, które „podważają porządek konstytucyjny”.
„Za działania, które podważają porządek konstytucyjny i próbują tylnymi drzwiami zmieniać fundamenty polskiego prawa — także w sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw homoseksualnych” — napisał były premier.
To nawiązanie do sporu, który od miesięcy budzi silne emocje po obu stronach sceny politycznej. Rząd mówi o wykonaniu orzeczeń sądów i uporządkowaniu sytuacji prawnej obywateli, którzy zawarli małżeństwo za granicą. PiS odpowiada, że takie działania omijają parlamentarną debatę i konstytucyjną definicję małżeństwa.
„Czas na odważne decyzje”
Na końcu wpisu Morawiecki wyraźnie zaostrzył ton. Były premier napisał, że czas akceptowania działań obecnej władzy dobiega końca.
„Czas tolerowania tego bezprawia się kończy. Czas na odważne decyzje” — podkreślił.
Nie sprecyzował, jakie decyzje ma na myśli, ale wpis brzmi jak zapowiedź dalszej politycznej ofensywy PiS. Morawiecki kieruje przekaz nie tylko do wyborców swojej partii, ale też do wszystkich członków rządu, sugerując, że każdy z nich będzie rozliczany z tego, co dzieje się za rządów Donalda Tuska.
PiS zaostrza przekaz wobec rządu
Wpis Morawieckiego pokazuje, że polityczny konflikt wchodzi w kolejną fazę. Były premier łączy kilka gorących tematów w jedną opowieść: o państwie, które omija procedury, osłabia debatę publiczną i działa poza społeczną kontrolą.
Kaczyńskiego poniosło? Najostrzejsza reakcja po akcji u rodziny prezydenta
Rząd przedstawia te sprawy inaczej. Jjako wykonywanie prawa, reagowanie na zagrożenia i porządkowanie obszarów, które przez lata pozostawały nierozwiązane. Jednak Morawiecki nie zostawia tu miejsca na półtony. W jego ocenie obecna władza nie popełnia pojedynczych błędów, ale realizuje „świadomy kurs”. I właśnie to zdanie może najmocniej wybrzmieć w politycznej debacie po jego wpisie.
Poniżej galeria zdjęć: Kolacja Morawieckiego i Kaczyńskiego