Współpracownik Morawieckiego o ultimatum lidera PiS: Nie zamykamy "Rozwoju Plus" i robimy grilla!

Tak wojennej atmosfery w PiS jeszcze nie było! Ponieważ stowarzyszenie „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego (58 l.) nie zawiesiło działalności, władze partii dały jego członkom tydzień na odejście pod groźbą wykluczenia. – Nie rozwiązujemy stowarzyszenia, idziemy dalej, organizujemy 31 lipca grilla – mówi nam stronnik Morawieckiego, poseł Krzysztof Szczucki (40 l.).

Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Na miniaturze poseł Krzysztof Szczucki. O konflikcie w partii przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express (2) Jarosław Kaczyński w czarnym garniturze z białym kołnierzykiem i czarnym krawatem na niebieskim tle. Na pierwszym planie w okręgu, Krzysztof Szczucki w okularach i garniturze, z brodą. Więcej o ich relacjach i majątku na Super Biznes.
  • Kierownictwo PiS postawiło ludziom Morawieckiego ultimatum: mają tydzień na odejście ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, inaczej grozi im wyrzucenie z partii.
  • Stronnicy byłego premiera ignorują groźby i zapowiadają konferencję z grillem 31 lipca, krytykując decyzję Kaczyńskiego jako absurdalną.
  • Czarnek ostrzega, że takie działania mogą pozbawić PiS subwencji, ale liczy, że Morawiecki jednak podporządkuje się uchwale.

"Niezrozumiała decyzja prezesa"

Tolerancja prezesa Jarosława Kaczyńskiego dla stowarzyszenia „Rozwój Plus” skończyła się, gdy Mateusz Morawiecki zaprosił jego sympatyków na konferencję o przyszłości Polski. Wydarzenie ma odbyć się 31 lipca w stolicy, a jego uczestnicy będą raczyli się daniami z grilla. W środę wieczorem kierownictwo PiS, po posiedzeniu, na którym zabrakło Morawieckiego (były premier od dawna bojkotuje narady kierownictwa), podjęło uchwałę zabraniającą członkom partii udziału w innych organizacjach politycznych, w tym w stowarzyszeniach. Jeśli nie odejdą z nich w ciągu tygodnia, grozi im wykluczenie z PiS. Morawiecki i jego ludzie nie przejęli się groźbami.

Czarnek i Kaczyński dogadali się przy owocach. Współpracownik prezesa ujawnił zakulisowe zdjęcie

– To niezrozumiała decyzja prezesa o ultimatum dla nas. Zamiast krytykować, obnażać błędy rządu Tuska, podejmować temat afery szpitalnej, to zajmują się nami i naszym stowarzyszeniem! – oburza się poseł Krzysztof Szczucki. – Budujemy stowarzyszenie, nie zamykamy go, nie rozwiązujemy, idziemy dalej, organizujemy 31 lipca tzw. grilla. PiS z kolei zmierza do samozagłady… – podkreśla polityk PiS.

Czarnek: Stowarzyszenie odbierze nam dotację

Jak te słowa odbiera kandydat PiS na premiera? – Działanie stowarzyszeń wewnątrz PiS i finansowanie przez nie działalności politycznej oznacza brak subwencji dla PiS. A bez tego nie ma możliwości prowadzenia kampanii. Krzysztof Szczucki jest dobrym prawnikiem i to wie. Dlaczego, mimo to, chce działać na szkodę PiS? – dziwi się Przemysław Czarnek (49 l.) w rozmowie z „Super Expressem”. – Nie działamy na szkodę PiS, tylko robimy wszystko, żeby wrócić do władzy i naprawić Polskę po złych rządach Tuska – odpowiada mu Krzysztof Szczucki. 

Kandydat na premiera wciąż liczy, że członkowie zastosują się do uchwał kierownictwa partii. – Wszyscy członkowie muszą się do nich zastosować. Mam nadzieję, że zrobi to także Mateusz Morawiecki – dodaje Przemysław Czarnek. 

AFERA W RZĄDZIE TUSKA?! Borowski ostro o Pełczyńskiej-Nałęcz: „Szkodzi koalicji i daje paliwo PiS!”
Sonda
Czy odejście Mateusza Morawieckiego z PiS osłabi tę partię?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki