Przemysław Czarnek podczas wystąpienia cytowanego w programie zapowiedział rozliczenie obecnej władzy. Marek Sawicki nie zostawił na tej deklaracji suchej nitki. Polityk PSL w rozmowie w „Porannym ringu” uznał, że były minister edukacji kompromituje przede wszystkim samego siebie.
Sawicki ostro o Czarnku. „Jest to zderzak”
— Powiem szczerze, że pan Czarnek mówi o kompromitacji, ale własnej. Pan Czarnek z każdym swoim wystąpieniem kompromituje się jako profesor codziennie — powiedział Marek Sawicki w „Porannym ringu”.
Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później. Marszałek senior zakwestionował lansowaną kandydaturę Czarnka na premiera i przedstawił zupełnie inny scenariusz personalny.
— I powiem, od samego początku mówiłem, nie jest to żaden kandydat na premiera, jest to zderzak, który zostanie bardzo szybko wymieniony, kiedy przyjdzie prawdziwa kampania — stwierdził Sawicki.
Kto premierem po zmianie władzy? Sawicki wskazuje Boguckiego
Według polityka PSL na pierwszym planie znajdują się osoby pracujące dziś u boku prezydenta. Sawicki wymienił Zbigniewa Boguckiego jako potencjalnego szefa rządu, a Marcina Przydacza jako możliwego ministra spraw zagranicznych.
— Potencjalnymi kandydatami na premiera, gdyby zmienił się układ sił politycznych, nie jest żaden Czarnek, nie jest żaden Morawiecki, jest pan Bogucki, a kandydatem na ministra spraw zagranicznych jest pan Przydacz — mówił gość „Porannego ringu”.
„To nie prezydent zarządza swoim pałacem”
Sawicki poszedł jeszcze dalej. Zasugerował, że to właśnie dwaj wymienieni politycy mają wyznaczać kierunek politycznej aktywności Pałacu Prezydenckiego i przygotowywać grunt pod przyszły gabinet.
— Cała kampania polityczna ostatniego roku pana prezydenta jest kierowana przez tych dwóch panów i to nie prezydent zarządza swoim pałacem i podejmuje decyzje, to oni przygotowują panu prezydentowi decyzję pod układ przyszłego rządu — przekonywał polityk PSL.
To poważna polityczna teza. W interpretacji Sawickiego głośna kandydatura Czarnka ma więc odciągać uwagę i przejmować na siebie najostrzejsze spory, podczas gdy właściwe przygotowania do przejęcia władzy mają odbywać się w najbliższym otoczeniu głowy państwa.
Sawicki ponownie uderza w profesora KUL
Prowadzący przypomniał, że przed wyborami prezydenckimi podobnie oceniano szanse Karola Nawrockiego. Sawicki nie wycofał się jednak ze swojej diagnozy dotyczącej Czarnka. Ponownie zarzucił mu kompromitujące wypowiedzi i używanie języka, który — zdaniem marszałka seniora — nie przystoi profesorowi Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
— Zbyt często się kompromituje pan profesor i wiele jego wypowiedzi nie przystoi dla profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jeśli ta nienawiść, która płynie z jego wystąpienia, to gloryfikowanie brunatnej Polski będzie dalej kontynuowane, to powiem szczerze, że tak naprawdę senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powinien się tym zająć — powiedział Sawicki w „Porannym ringu”.
Wypowiedź marszałka seniora otwiera nową odsłonę spekulacji o tym, kto mógłby stanąć na czele przyszłego rządu po ewentualnej zmianie układu sił. W wersji Sawickiego nazwiska Czarnka i Mateusza Morawieckiego są zasłoną dymną. Prawdziwa rozgrywka ma toczyć się wokół ludzi, którzy już dziś odgrywają kluczowe role w Pałacu Prezydenckim.