Sawicki bezlitośnie o Czarnku: „To zderzak, nie kandydat na premiera”. Wskazał też, kto zajmie kluczowe stanowiska w przyszłym rządzie

2026-09-03 9:55

Marek Sawicki ostro ocenił polityczne ambicje Przemysława Czarnka. W „Porannym ringu” stwierdził, że polityk PiS nie jest realnym kandydatem na szefa rządu, lecz „zderzakiem”, który ma zostać wymieniony, gdy ruszy właściwa kampania. Marszałek senior wskazał też, kto — jego zdaniem — naprawdę szykuje się do objęcia kluczowych stanowisk w przyszłym rządzie.

Marek Sawicki w ciemnym garniturze i krawacie. O jego krytyce Przemysława Czarnka przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Filip Naumienko/ Reporter Marek Sawicki

Przemysław Czarnek podczas wystąpienia cytowanego w programie zapowiedział rozliczenie obecnej władzy. Marek Sawicki nie zostawił na tej deklaracji suchej nitki. Polityk PSL w rozmowie w „Porannym ringu” uznał, że były minister edukacji kompromituje przede wszystkim samego siebie.

Sawicki ostro o Czarnku. „Jest to zderzak”

Powiem szczerze, że pan Czarnek mówi o kompromitacji, ale własnej. Pan Czarnek z każdym swoim wystąpieniem kompromituje się jako profesor codziennie — powiedział Marek Sawicki w „Porannym ringu”.

Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później. Marszałek senior zakwestionował lansowaną kandydaturę Czarnka na premiera i przedstawił zupełnie inny scenariusz personalny.

I powiem, od samego początku mówiłem, nie jest to żaden kandydat na premiera, jest to zderzak, który zostanie bardzo szybko wymieniony, kiedy przyjdzie prawdziwa kampania stwierdził Sawicki.

Kto premierem po zmianie władzy? Sawicki wskazuje Boguckiego

Według polityka PSL na pierwszym planie znajdują się osoby pracujące dziś u boku prezydenta. Sawicki wymienił Zbigniewa Boguckiego jako potencjalnego szefa rządu, a Marcina Przydacza jako możliwego ministra spraw zagranicznych.

Potencjalnymi kandydatami na premiera, gdyby zmienił się układ sił politycznych, nie jest żaden Czarnek, nie jest żaden Morawiecki, jest pan Bogucki, a kandydatem na ministra spraw zagranicznych jest pan Przydacz — mówił gość „Porannego ringu”.

„To nie prezydent zarządza swoim pałacem”

Sawicki poszedł jeszcze dalej. Zasugerował, że to właśnie dwaj wymienieni politycy mają wyznaczać kierunek politycznej aktywności Pałacu Prezydenckiego i przygotowywać grunt pod przyszły gabinet.

Cała kampania polityczna ostatniego roku pana prezydenta jest kierowana przez tych dwóch panów i to nie prezydent zarządza swoim pałacem i podejmuje decyzje, to oni przygotowują panu prezydentowi decyzję pod układ przyszłego rządu — przekonywał polityk PSL.

To poważna polityczna teza. W interpretacji Sawickiego głośna kandydatura Czarnka ma więc odciągać uwagę i przejmować na siebie najostrzejsze spory, podczas gdy właściwe przygotowania do przejęcia władzy mają odbywać się w najbliższym otoczeniu głowy państwa.

Sawicki ponownie uderza w profesora KUL

Prowadzący przypomniał, że przed wyborami prezydenckimi podobnie oceniano szanse Karola Nawrockiego. Sawicki nie wycofał się jednak ze swojej diagnozy dotyczącej Czarnka. Ponownie zarzucił mu kompromitujące wypowiedzi i używanie języka, który — zdaniem marszałka seniora — nie przystoi profesorowi Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

— Zbyt często się kompromituje pan profesor i wiele jego wypowiedzi nie przystoi dla profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jeśli ta nienawiść, która płynie z jego wystąpienia, to gloryfikowanie brunatnej Polski będzie dalej kontynuowane, to powiem szczerze, że tak naprawdę senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powinien się tym zająć — powiedział Sawicki w „Porannym ringu”.

Wypowiedź marszałka seniora otwiera nową odsłonę spekulacji o tym, kto mógłby stanąć na czele przyszłego rządu po ewentualnej zmianie układu sił. W wersji Sawickiego nazwiska Czarnka i Mateusza Morawieckiego są zasłoną dymną. Prawdziwa rozgrywka ma toczyć się wokół ludzi, którzy już dziś odgrywają kluczowe role w Pałacu Prezydenckim.

Niedyskretnie o Politykach - Krzysztof Bosak

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki