Rzecznik RCB przekazał: Rozmawiamy z operatorami o przyspieszeniu wysyłki alertów do obywateli

2026-10-06 7:42

Rzecznik RCB Piotr Błaszczyk w rozmowie z PAP przekazał: - Rozmawiamy z operatorami o przyspieszeniu wysyłki alertów do obywateli. Rozwiązaniem pozwalającym ominąć ograniczenia technologiczne ma być system Cell Broadcast.

Trzy myśliwce na tle zachmurzonego nieba. Na wstawce grafika Alertu RCB dla lubelskiego. Więcej na SE Polityka.
Autor: gov.pl/ Pixabay.com

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od połowy września wysyła na komórki nowy rodzaj alertów w związku z rosyjskimi nalotami na terytorium Ukrainy. Są to trzy rodzaje komunikatów, w zależności od skali potencjalnego zagrożenia. Najwyższy stopień alertu ostrzega przed zagrożeniem atakiem z powietrza i zaleca odbiorcom znalezienie bezpiecznego miejsca. 

W lipcu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zarządzaniu kryzysowym, która wzmacnia system ostrzegania i koordynację działań państwa w sytuacjach zagrożeń. Wzmocnione zostały też kompetencje RCB. 

Rzecznik RCB Piotr Błaszczyk w rozmowie z PAP przekazał: - Schemat jest taki: jeśli instytucja, która monitoruje zagrożenie, widzi, że to zagrożenie jest, wysyła nam wniosek o uruchomienie alertu. My jesteśmy tylko przekaźnikiem, nie mamy swoich ludzi w terenie, nie jesteśmy ekspertami od militariów - powiedział. Stąd, gdy wojsko przekaże np. informacje o zagrożeniu z powietrza, RCB rozsyła alerty oraz aktywuje tzw. procedurę SPO 13, która zakłada uruchomienie syren alarmowych.

- Chciałbym takich komunikatów wysyłać jak najmniej i chciałbym, żeby ich nie było w ogóle, ale jeżeli właściwa instytucja widzi, że zagrożenie jest, naszym obowiązkiem jest ostrzec daną społeczność - podkreślił rzecznik RCB.

Również zdaniem byłego rzecznika PSP Pawła Frątczaka, RCB nie nadużywa alertów. - Nie jest ich za dużo, tylko jest problem z reakcją. Po to jednak każdy z nas otrzymał poradnik bezpieczeństwa, żeby się z nim zapoznać i mieć świadomość, jak się zachować w każdej takiej sytuacji - zwrócił uwagę.

Rzecznik RCB potwierdził, że przepustowość systemu nadal jest ograniczeniem technologicznym dla tempa wysyłania alertów. - Rozmawiamy cały czas z operatorami i ta przepustowość jest zwiększana - zaznaczył. 

Dodał, że przepustowość systemu nie miałaby znaczenia przy zastosowaniu tzw. systemu Cell Broadcast.

Jest to nowoczesna technologia masowego ostrzegania, która pozwala na natychmiastowe przesyłanie alertów bezpośrednio z masztów telefonii komórkowej na urządzenia znajdujące się w zasięgu danego sektora, bez obciążania sieci.

Szef MSWiA o aplikacji wysyłającej ostrzeżenia 

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział niedawno, że aplikacja, która umożliwi wysyłanie ostrzeżenia ostrzeżeń za pomocą systemu Cell Broadcast, zostanie uruchomiona w ciągu około roku. 

- Chcielibyśmy, aby do września przyszłego roku ten system rozpoczął działanie. I żeby było jasne: to będzie najszybsze wdrożenie tego typu systemu spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, które do tej pory to zrobiły - mówił w Programie III Polskiego Radia Kierwiński.

Cell Broadcast nie kieruje wiadomości do określonych numerów, tylko wysyła ją do wszystkich aktywnych urządzeń będących w zasięgu danej stacji bazowej, ma pozwolić na zawiadomienie o zagrożeniu każdego użytkownika, bez względu na to, czy ma włączone powiadomienia; użytkownik otrzyma informację o zagrożeniu i zostanie o nim powiadomiony - sygnałem dźwiękowym, optycznym czy wibracjami.

CZYTAJ: Marcin Kierwiński: Szykujmy się na trudne scenariusze, ale nie wpadajmy w panikę

We wrześniu operatorzy sieci komórkowych prowadzili na temat systemu rozmowy z MSWiA. Przekonywali, że powinien on być finansowany ze środków publicznych, w tym z funduszy UE.

To NIE BYŁ przypadek?! Kierwiński OSTRZEGA: Putin wchodzi na nowy poziom wojny!
Niedyskretnie o politykach
TAJNE ROZMOWY Z TRUMPEM. TUSK SABOTOWAŁ BAZĘ USA? MENTZEN I "BABY DO GARÓW" | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki