Wokół przyszłych politycznych sojuszy robi się coraz ciekawiej. W Porannym Ringu Marcina Horałę zapytano nie tylko o relacje Rozwoju Plus z PiS, ale również o spekulacje dotyczące ewentualnego porozumienia z PSL. W rozmowie pojawił się nawet scenariusz, w którym Rozwój Plus mógłby skorzystać z rozbudowanych struktur ludowców, a PSL z większej popularności nowego ugrupowania.
Horała o koalicji z PSL: „To jest niemożliwe”
Odpowiedź polityka była zdecydowana. — To jest to niemożliwe, jedyne o czym możemy porozmawiać z PSL-em to o tym, żeby wyszedł z koalicji rządzącej i poparł albo zmianę rządu na rząd techniczny albo skrócenie kadencji Sejmu i nowe wybory wtedy tak, bo gdyby to mogło obalić ten zły rząd, natomiast dopóki PSL ten zły rząd żeruje a naszym celem jest zmiana tego rządu na lepszy dla Polski no więc tutaj nie za bardzo jest pole do jakiejkolwiek współpracy — powiedział Marcin Horała w Porannym Ringu.
Z jego wypowiedzi wynika więc, że na obecnym etapie polityczny sojusz z PSL nie wchodzi w grę. Horała zostawił jednak ludowcom otwartą furtkę. Warunkiem byłoby opuszczenie przez PSL obecnej koalicji rządzącej. Wówczas możliwe byłyby rozmowy o poparciu rządu technicznego albo doprowadzeniu do skrócenia kadencji Sejmu i przedterminowych wyborów.
A co z PiS? Horała: „Do wyborów idziemy samodzielnie”
W Porannym Ringu padło również pytanie o coraz bardziej napięte relacje pomiędzy PiS a Rozwojem Plus i możliwość przyszłej koalicji. Horała podkreślił, że jego środowisko zamierza samodzielnie stanąć do wyborczej rywalizacji.
— Do wyborów idziemy samodzielnie przekonujemy ludzi do naszych racji mamy inną wizję kraju inną wizję polityki niż PiS w jego obecnym kształcie, wyborcy rozdają karty, która wizja powinna mieć większy wpływ na rzeczywistość a potem zadaniem polityków będzie siąść do stołu i się dogadać — mówił w Porannym Ringu.
To oznacza, że Rozwój Plus chce najpierw sprawdzić swoje poparcie przy urnach, a dopiero później rozmawiać o ewentualnych powyborczych porozumieniach.
Rozmowy tak, polityczny sojusz nie
Horała odniósł się również do możliwości rozmów z innymi środowiskami politycznymi. Podkreślał, że sam dialog pomiędzy politykami nie powinien być niczym zaskakującym. — Modelowo rozmawiać można i należy z każdym — powiedział. Jak zaznaczył, „na tym polega parlamentaryzm, że się rozmawia”.
Na dziś stanowisko Horały wobec PSL jest więc jasne: nie ma mowy o politycznym sojuszu, dopóki ludowcy współtworzą obecny rząd. Sytuacja mogłaby się zmienić, gdyby PSL zdecydowało się opuścić koalicję i poprzeć zmianę rządu albo przedterminowe wybory.