- Mateusz Morawiecki ponownie zignorował konwencję PiS, organizując w tym samym czasie spotkanie w Słupsku, co pogłębia konflikt z kierownictwem partii i wzmacnia spekulacje o możliwym odejściu frakcji „harcerzy”.
- Jarosław Kaczyński wykluczył Morawieckiego z grona kandydatów na przyszłego premiera, stawiając na polityków frakcji „maślarzy”, m.in. Przemysława Czarnka.
- Morawieckiego obciąża afera RARS, z której wyprowadzono setki milionów złotych; kluczową rolę miał odegrać Michał Kuczmierowski, obecnie oczekujący na decyzję ekstradycyjną w Londynie, a śledczy badają także możliwy udział samego Morawieckiego.
Morawiecki nie gra już z drużyną
Na konwencji pojawili się czołowi politycy partii, w tym szef klubu Mariusz Błaszczak (57 l.), który prezentował propozycje programowe dotyczące obronności. Mateusz Morawiecki zignorował wydarzenie i w tym samym czasie spotkał się z wyborcami na drugim końcu Polski. - Trzeba przełamać letarg i marazm i zmienić ten rząd – mówił do zebranych w Słupsku. To kolejne jego wyłamanie po tym, jak w grudniu 2025 r. po partyjnym spotkaniu świątecznym, urządził własne dla części polityków PiS.
Wojna o władzę w PiS. Prezes nie panuje nad partią, a walki frakcyjne się nasilają!
Premierem członek "maślarzy"
W partii rośnie przekonanie, że były premier szykuje się do odejścia, zwłaszcza że Jarosław Kaczyński wykluczył go z grona kandydatów na przyszłego premiera, stawiając na polityków frakcji „maślarzy”. Jednym z potencjalnych kandydatów ma być Przemysław Czarnek (49 l.). - Morawieckiego obciąża afera Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych – zdradził nam powód wykluczenia jeden z polityków PiS.
Morawiecki pogodzony z porażką? Kaczyński ma już innych faworytów
Przypominamy, że z założonej przez Morawieckiego RARS wyprowadzono setki milionów złotych poprzez fikcyjne i zawyżone kontrakty. Kluczową rolę miał odegrać były szef agencji Michał Kuczmierowski (48 l.), dziś czekający na finał procesu ekstradycyjnego w Londynie. Śledczy sprawdzają też, czy i jak głęboko mógł być zaangażowany w proceder sam Morawiecki. Niewykluczone, że on sam usłyszy jeszcze zarzuty.