- Rozłam w partii Polska 2050 doprowadził do powstania nowego koła parlamentarnego o nazwie Centrum.
- Grupa 15 posłów i 3 senatorów opuściła ugrupowanie, co osłabia partię w koalicji rządzącej.
- Europoseł Anna Bryłka ostro skrytykowała minister Paulinę Hennig-Kloskę, nazywając ją „politycznym rasowym zdrajcą”.
- Szymon Hołownia twierdzi, że przyczyną rozłamu nie są różnice programowe, lecz „nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz”.
Rozłam w Polsce 2050 i nowy klub Centrum
W środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała o odejściu grupy parlamentarzystów z Polski 2050. Nowe koło w Sejmie przyjęło nazwę Centrum. Do inicjatywy przystąpiło łącznie 15 posłów, w tym jedna dotąd niezrzeszona posłanka, a także trzech senatorów.
Decyzja o opuszczeniu ugrupowania oznacza poważne przetasowania na scenie politycznej i osłabienie dotychczasowych struktur partii, która współtworzy koalicję rządzącą.
Anna Bryłka: „polityczny rasowy zdrajca”
Do sytuacji odniosła się w TVN24 europosłanka Konfederacji Anna Bryłka. W ostrych słowach oceniła działania minister klimatu. „Minister Hennig-Kloska to polityczny rasowy zdrajca” – stwierdziła. Dodała również: „Nie wyszło z Nowoczesną, nie wyszło z KO, teraz nie wyszło z Polską 2050”.
Zdaniem Bryłki obecny kryzys to kolejny etap politycznej drogi Hennig-Kloski. Europoseł wyraziła też przekonanie, że politycy związani dziś z Polską 2050 w 2027 roku znajdą się na listach Koalicji Obywatelskiej.
Szymon Hołownia o „rozdzierającym serce” podziale
Na rozłam zareagował były lider ugrupowania, obecnie wicemarszałek Sejmu, Szymon Hołownia. Przyznał, że sytuacja jest dla niego bolesna i – jak powiedział – „rozdziera mu serce".
W jego ocenie przyczyną odejścia części parlamentarzystów nie są różnice programowe. „Ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, (...) ma inny program. Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. (...) To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej, doprowadziła do tego dzisiejszego podziału” – podkreślił.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: dezercja po wyborach
Obecna przewodnicząca partii, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, również zabrała głos. Oceniła, że część parlamentarzystów nie zaakceptowała wyniku wewnętrznych wyborów i zdecydowała się odejść. Zapewniła jednocześnie, że Polska 2050 pozostaje formacją centrową, wierną swojej tożsamości oraz zobowiązaniom wobec koalicji rządzącej.
Polecany artykuł: