- Polska para dyżurna myśliwców MiG-29 skutecznie przechwyciła, zidentyfikowała wizualnie i eskortowała rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20, który wykonywał misję z wyłączonym transponderem w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, nie naruszając polskiej przestrzeni powietrznej.
- Rosyjskie samoloty zwiadowcze regularnie operują nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co utrudnia ich identyfikację i stanowi wyzwanie dla kontroli ruchu lotniczego.
- Przechwycenia w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, szczególnie w przypadku samolotów z wyłączonym transponderem, mają na celu przede wszystkim identyfikację obcej maszyny, monitorowanie aktywności wojskowej i zapewnienie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (RSZ) przekazało szczegóły zdarzenia. Para dyżurna myśliwców MiG-29 "dokonała skutecznego przechwycenia, identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności samolotu Federacji Rosyjskiej". Rosyjska maszyna, zidentyfikowana jako Ił-20, realizowała dziewiątą misję rozpoznawczą w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Kluczowym aspektem tego lotu było wyłączenie transpondera przez rosyjski samolot.
Wojsko podkreśliło, że "maszyna nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej". W komunikacie zaznaczono również, że przechwycenie samolotu było "szybkie, profesjonalne i bezpieczne". Tego typu operacje wymagają precyzji i koordynacji, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno samolotom wojskowym, jak i cywilnym.
Polska pęka na pół! Sondaż CBOS po decyzji ws. SAFE. Polacy zmienili zdanie w kilka dni
W sytuacji, gdy obcy samolot przelatuje nad wodami międzynarodowymi z wyłączonym transponderem, przechwycenie polega przede wszystkim na jego identyfikacji. Piloci myśliwców wykorzystują systemy optoelektroniczne i kontakt wzrokowy, aby ustalić typ maszyny i jej intencje. W razie potrzeby nawiązywana jest łączność, a samolot eskortowany jest poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Celem takich działań jest zapewnienie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej i monitorowanie aktywności wojskowej innych państw.
To nie pierwszy raz
Incydent z 13 marca nie jest odosobniony. W ostatnich miesiącach Dowództwo Operacyjne RSZ informowało o kilkukrotnych podobnych zdarzeniach. Jesienią 2025 roku odnotowano trzy takie incydenty w ciągu jednego tygodnia. Rosyjskie samoloty zwiadowcze regularnie operują nad Bałtykiem, często z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu. Takie praktyki utrudniają ich zdalną identyfikację i komplikują pracę organom kontroli ruchu lotniczego.