Wywiad Radosława Sikorskiego
W rozmowie z "Faktem" Radosław Sikorski ujawnił swoje osobiste przygotowania na wypadek jakichkolwiek działań wojennych na terenie naszego kraju. - Mam zrobione zapasy ryżu, mam w domu ręczną pompę, mam też zrobione konfitury z owoców z własnego ogrodu. Mam też instrukcję bezpieczeństwa i przemyślane, gdzie jest miejsce schronienia. Każdy powinien wiedzieć, jak np. założyć opatrunek. To się przydaje nawet w czasach pokoju - mówił (WIĘCEJ: Tak Radosław Sikorski przygotował się do ewakuacji. Ma gotowy plecak).
Szef MSZ został też poproszony o skomentowanie słów rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej, która powiedziała jakiś czas temu, że Radosław Sikorski ma "rusofobię mózgu". - Nie wiem, czy pani Zacharowa była trzeźwa wtedy, gdy to mówiła, ale przypominam, że słowo fobia po grecku oznacza irracjonalny strach, a wtedy, gdy Rosja najeżdża na sąsiadów, grozi innym sąsiadom, to w świetle naszej historii, rosyjskich podbojów i rosyjskiej kolonizacji nie jest irracjonalne brać to poważnie pod uwagę i przygotowywać się na odstraszenie tego nie wyimaginowanego, tylko realnego rosyjskiego zagrożenia - stwierdził Sikorski.
Zacharowa reaguje na słowa polskiego wicepremiera
Po zapoznaniu się z wywiadem Radosława Sikorskiego, rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Marija Zacharowa opublikowała na Telegramie krótki wpis. - Polski minister spraw zagranicznych Sikorski powiedział, że zgromadził zapasy żywności na wypadek wojny - napisała, po czym dodała ironicznie:
Sprawdź: CBA zatrzymało dyrektorkę z Kancelarii Prezydenta i komentatora Republiki. Chodzi o miliony z PFN
- Jedyne, czego naprawdę teraz potrzebuje, to haloperidol
Lek wspomniany przez Zacharową to lek przeciwpsychotyczny stosowany w leczeniu ciężkich zaburzeń psychicznych, takich jak schizofrenia. Jest stosowany w celu tłumienia urojeń, halucynacji i silnego pobudzenia psychoruchowego.
Galeria poniżej: Tak naprawdę mieszka Radosław Sikorski z żoną. Sąsiedzi mówią o nich jedno