- Premier Donald Tusk ostrzega przed realnym zagrożeniem atakiem Rosji na NATO w ciągu miesięcy, a nie lat, wskazując na przygotowania logistyczne Rosji.
- Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski potwierdza, że MON intensywnie przygotowuje się do wojny, modernizując armię i szkoląc żołnierzy oraz cywilów.
- Rosja może rozważać prowokacje lub agresywne kroki, zwłaszcza wobec państw bałtyckich, poniżej progu pełnoskalowej wojny, licząc na zajęcie USA w innych konfliktach.
- Polska zareaguje na ewentualne działania Rosji przeciwko krajom bałtyckim, traktując je jako atak na własne interesy i wiarygodność NATO.
Premier Donald Tusk ostrzega przed krótkoterminowym zagrożeniem ze strony Rosji
Premier Donald Tusk w rozmowie z "Financial Times" wyraził poważne obawy dotyczące możliwego ataku Rosji na NATO, wskazując na perspektywę raczej miesięcy niż lat. Słowa szefa polskiego rządu, wypowiedziane również podczas szczytu UE na Cyprze, podkreślają narastające napięcie. Premier Tusk zaznaczył, że "jest wiele znaków na niebie i na ziemi, i to nie jest jakaś głęboka tajemnica, że Rosjanie logistycznie przygotowują się albo do prowokacji, albo do jakichś agresywnych kroków". W jego ocenie szczególnie narażone są kraje bałtyckie. Ta krótkoterminowa perspektywa wymaga od państw NATO natychmiastowej reakcji i gotowości, aby uniknąć zaskoczenia.
Wiceszef MON potwierdza przygotowania Polski na ewentualny atak
Słowa premiera Donalda Tuska nie są zaskoczeniem dla MON-u. Jak podkreślił wiceminister Paweł Zalewski w programie "Punkt widzenia Szubartowicza" w Polsat News, "było już wiele tego typu wypowiedzi w sferze publicznej". Zalewski przypomniał, że już w 2021 roku prezydent Władimir Putin żądał wycofania się NATO z terenów, które zostały przyłączone do Sojuszu po 1999 roku, w tym z Polski i państw bałtyckich. Zalewski zapewnił, że "Ministerstwo Obrony Narodowej szykuje się do wojny". Podkreślił, że Polska intensywnie modernizuje swoje siły zbrojne, kupuje nowy sprzęt, rekrutuje i szkoli żołnierzy, a także tworzy możliwości przeszkolenia cywili. "Jesteśmy gotowi na tym poziomie, na jakim atak może nastąpić" – stwierdził Zalewski, wskazując, że pełnoskalowy atak Rosji na NATO jest mało prawdopodobny, dopóki Rosja jest zaangażowana w wojnę na Ukrainie.
Polecany artykuł:
Wiceminister Paweł Zalewski zaznaczył, że realnym scenariuszem jest lokalny konflikt, który może mieć bardzo różną intensywność, a nawet odbyć się "poniżej progu wojny kinetycznej, poniżej progu artykułu 5. NATO". Tego typu działania mogą mieć charakter hybrydowy. "To, co dzisiaj jest realne, to lokalny konflikt, który może mieć bardzo różną intensywność, który może odbyć się poniżej progu wojny kinetycznej, poniżej progu artykułu 5. NATO, który może mieć charakter hybrydowy" – wyjaśnił Zalewski
"Putin musi wiedzieć, że jakakolwiek prowokacja przeciwko państwu NATO, będzie oznaczała bardzo daleko idące koszty po stronie rosyjskiej" – podsumował