Rosja ćwiczy użycie broni jądrowej
W rosyjskich ćwiczeniach, które trwały od 19 do 21 maja, wzięło dział m.in. 64 tys. żołnierzy, 200 wyrzutni, 140 samolotów oraz 86 okrętów (w tym 8 atomowych). Manewry polegały na niespotykanym od czasów zimnej wojny realnym przewożeniu ładunków jądrowych i przygotowaniu broni atomowej na terytorium Białorusi. Głowice zainstalowano na rakietach Iskander-M (zasięg 500 km), które przemieszczono w rejony dalszego szkolenia. Dowódcy Wojska Polskiego oraz kierownictwo MON zachowało się powściągliwie, choć manewry były uważnie śledzone przez NATO.
Co powinniśmy myśleć o tym wydarzeniu? - Odbywające się ćwiczenia należy interpretować na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim są one formą sygnalizacji i szantażu nuklearnego. Celem Rosji jest wywołanie niepokoju i strachu w zachodnich społeczeństwach i zniechęcenie państw NATO do dalszego wspierania Ukrainy. Rosji i Białorusi zależy na tym by o ćwiczeniach było głośno, to wywołuje odpowiednie emocje, zwłaszcza jak się słyszy informacje, że w ramach ćwiczeń zainstalowano na pociskach Iskander głowice nuklearne – tłumaczy Piotr Miedziński, redaktor prowadzący Portalu Obronnego.
PILNE! Tomczyk mówi o wojskach USA w Polsce. "Zostałem zapewniony"
Ćwiczą pełny łańcuch dowodzenia
- Kreml lub takimi ćwiczeniami pokazywać swoją „potęgę”. Broń jądrowa dla Rosji to największy straszak, który posiada, więc lubi nim straszyć. Bezpośrednie zagrożenie użycia broni jądrowej wobec NATO jest niskie, to ćwiczenia, nie operacja bojowa warto tutaj zaznaczyć - dodaje ekspert. - Po drugie, jest to praktyczny test nowych procedur. Po raz pierwszy od czasu zimnej wojny Rosja otwarcie ćwiczy pełen łańcuch dowodzenia i kontroli nad bronią jądrową rozmieszczoną poza swoimi granicami. Jest to krok w stronę obecności militarnej i nuklearnej na Białorusi, która de facto staje się kolejnym rosyjskim okręgiem wojskowym. Ćwiczenia te pokazują ścisłe podporządkowanie sił zbrojnych Białorusi rosyjskim rozkazom w zakresie użycia broni jądrowej - informuje Miedziński i dodaje, że manewry wpisują się w zaktualizowaną pod koniec 2024 r. rosyjską doktrynę nuklearną. Nowa doktryna obniża próg użycia broni jądrowej, dopuszczając taką odpowiedź m.in. w razie ataku konwencjonalnego, który stwarza „krytyczne zagrożenie” dla integralności terytorialnej Rosji lub Białorusi.