- Sondaż "Rzeczpospolitej" ujawnił, że Polacy nie chcą wprowadzenia systemu prezydenckiego.
- 47,7% badanych jest przeciwnych, a jedynie 29,8% popiera taką zmianę ustroju.
- Jakie są kluczowe różnice między systemem parlamentarno-gabinetowym a prezydenckim i dlaczego Polacy są sceptyczni?
Nawrocki chce zmiany ustroju? Padły mocne słowa
W rozmowie z Kanałem Zero prezydent Karol Nawrocki mówił o potrzebie zmian w konstytucji. Jego zdaniem obecny model sprawowania władzy w Polsce nie zawsze pozwala na skuteczne rządzenie, dlatego należałoby jasno zdecydować, w którą stronę państwo ma iść.
Nawrocki zabrał głos na temat kryptowalut. Mocny cios w rządzących!
– W toku kampanii wyborczej naród pokłada nadzieję w swoim prezydencie. Więc albo trzeba Polaków pozbawić prawa wyboru prezydenta i uznać, że mamy system kanclerski, albo zrobić system prezydencki (...) Jestem zwolennikiem systemu prezydenckiego, ale nie upieram się, może powinniśmy wybrać system kanclerski – stwierdził Nawrocki, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.
Polacy odpowiadają w sondażu. Wynik może dawać do myślenia
Po tych słowach „Rzeczpospolita” zleciła sondaż pracowni SW Research. Respondentów zapytano, jak oceniają pomysł wprowadzenia w Polsce systemu prezydenckiego.
Wyniki są dla zwolenników takiej zmiany chłodnym prysznicem. 47,7 proc. badanych nie chce systemu prezydenckiego. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 29,8 proc. respondentów, a 22,5 proc. nie ma zdania. Największy sceptycyzm wobec systemu prezydenckiego widać wśród osób po 50. roku życia w tej grupie przeciwko takiej zmianie jest 54 proc. badanych. Podobnie odpowiadali respondenci z wyższym wykształceniem, wśród których sprzeciw wynosi 53 proc. Jeszcze wyraźniej niechęć do takiego rozwiązania widać wśród osób zarabiających powyżej 5000 zł netto oraz mieszkańców największych miast. W obu tych grupach zmianie ustroju na prezydencki przeciwnych jest po 57 proc. ankietowanych.
Czym jest system prezydencki?
Obecnie Polska funkcjonuje w modelu parlamentarno-gabinetowym, choć pozycja prezydenta jest u nas mocniejsza niż w wielu klasycznych systemach tego typu. Głowa państwa wybierana jest w wyborach powszechnych, ma prawo inicjatywy ustawodawczej i może korzystać z weta, które trudno odrzucić bez odpowiedniej większości w Sejmie.
System prezydencki oznaczałby znacznie silniejszą rolę prezydenta. Najbardziej znanym przykładem są Stany Zjednoczone, gdzie prezydent jest jednocześnie głową państwa i szefem administracji. W takim modelu władza wykonawcza i ustawodawcza są wyraźnie od siebie oddzielone, a ministrowie odpowiadają przede wszystkim przed prezydentem.