- Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł, że jeśli ataki na Rosję będą przeprowadzane z terytorium krajów europejskich, spotka się to z "atakiem odwetowym" ze strony Moskwy.
- Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski zareagował na wypowiedź Putina, stwierdzając, że "brzmi to jak zapowiedź prowokacji" i wyrażając obawę przed atakiem na terytorium Rosji pod "fałszywą flagą", który miałby posłużyć jako pretekst do dalszych działań.
- W kontekście swoich obaw, szef polskiej dyplomacji odwołał się do prowokacji gliwickiej z 1939 roku, kiedy to Niemcy zaaranżowali atak, aby stworzyć pretekst do inwazji na Polskę, co podkreśla powagę obecnych ostrzeżeń.
Podczas posiedzenia rządu 23 czerwca, prezydent Rosji Władimir Putin wyraził przekonanie, że Zachód nie zdecyduje się na bezpośrednie ataki na Rosję ze swojego terytorium. Stwierdził, że państwa zachodnie "zdają sobie sprawę, że spotka się to z odpowiedzią Moskwy".
Niemniej jednak, podczas spotkania z absolwentami uczelni wojskowych, Putin jednoznacznie zapowiedział: "nastąpi atak odwetowy" w sytuacji, gdyby ataki miały być przeprowadzane z terytorium państw europejskich. Prezydent Rosji zauważył również, że państwa bałtyckie w przypadku naruszeń przestrzeni powietrznej nie dążą do eskalacji konfliktu z Rosją. Wskazał, że ich reakcja polega na przypisywaniu incydentów Ukrainie, błędom systemów walki radioelektronicznej lub innym przyczynom, zamiast "wskazywać palcem na Moskwę".
Moskwa w ogniu, a Rosjanie w szoku. Radziwinowicz: „Myśleli, że wojna ich nie dotyczy. Teraz żądają broni jądrowej”
Szykuje się prowokacja?
Na słowa Władimira Putina szybko zareagował minister spraw zagranicznych Polski, Radosław Sikorski.
- To brzmi jak zapowiedź prowokacji. Spodziewam się ataku na terytorium Rosji pod fałszywą flagą, na który Putin "odpowie" - napisał na Twitterze szef MSZ.
W kontekście tych obaw, minister Sikorski przywołał historyczny precedens, przypominając o wydarzeniach poprzedzających wybuch II wojny światowej.
- W sierpniu 1939 roku Abwehra zaaranżowała 'polski' atak na radiostację w Gliwicach, aby dać sobie pretekst do wojny – napisał.
Odniósł się w ten sposób do tzw. prowokacji gliwickiej z 31 sierpnia 1939 roku, kiedy to III Rzesza przeprowadziła operację dywersyjną pod fałszywą flagą, atakując niemiecką radiostację w Gliwicach. Celem tego działania było stworzenie pozorów polskiego ataku i tym samym dostarczenie Niemcom pretekstu do inwazji na Polskę.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Radosław Sikorski: