"Przed obozem PiS trudne dni, a jeżeli Sejmowi nie uda się uchwalić projektu likwidującego Izbę Dyscyplinarną SN oraz wybrać ponownie Adama Glapińskiego na szefa Narodowego Banku Polskiego, to wówczas wszystkie opcje mogą być możliwe" - napisano. Na portalu czytamy, że temat przedterminowych wyborów pod koniec czerwca lub na początku czerwca miał być - według ustaleń portalu - przedmiotem niedawnych dyskusji ścisłego kierownictwa partii Kaczyńskiego. Do samorozwiązania się Sejmu potrzeba jednak aż 307 głosów, a decyzja w tej sprawie musiałaby zapaść już na nadchodzącym posiedzeniu przy Wiejskiej.
Prezydent może m.in. skrócić kadencję Sejmu w razie nieuchwalenia ustawy budżetowej przez parlamentarną większość, a nasza koalicja wisi na włosku już teraz. - Dlatego plan jest taki, że idziemy na wiosnę 2023 r. na wybory, a wcześniej tłumaczymy Polakom powody takiej decyzji i narzucamy odpowiednią narrację. Teraz, w czasie wojny, Polacy nie zrozumieliby forsowania przez nas wyborów – opowiadał Super Ekspresowi jeszcze niedawno ważny polityk PiS.
Czytaj również: Mocne słowa Morawieckiego z okazji uchwalenia Konstytucji 3 maja! Nie przejdą bez echa
Tymczasem w rozmowie ze znanym politologiem potwierdziliśmy, że wcześniejsze wybory są realne. Inflacja – równie prędko zjadająca zawartość portfeli Polaków, jak i poparcie dla partii władzy – mają być głównymi powodami, dla których PiS celuje we wcześniejsze wybory. – To realny scenariusz – ocenia prof. Rafał Chwedoruk (53 l.). – Wystarczy przypomnieć wybory z 10 maja 2020 r., żeby zobaczyć, że w obliczu kryzysu PiS wszelkimi dostępnymi środkami chce dążyć do wyborów. Wcześniejszy termin osłabia też rozproszkowaną opozycję, tak że prezes ryzykant może spróbować takiego fortelu – tłumaczy politolog.
Tymczasem Polacy w sprawie wcześniejszych wyborów są podzieleni. Jak wynika z sondażu na zlecenie „Super Expressu”, 42 proc. respondentów chce przyspieszonych wyborów, a 35 proc. jest przeciwnego zdania. Badanie zrealizował Instytut Badań Pollster 27–28 kwietnia na próbie 1046 dorosłych Polaków.