- Rosja uderzyła dlatego, że demokracja ukraiński daje perspektywy rozwoju innego niż rosyjski autorytaryzm putinowski, celem Rosji jest zniszczenie tego zarodka demokracji, podminowującego reżim moskiewski. I tu pierwsze założenie było błędne, naród ukraiński stawia opór w związku z czym determinacja jest taka, ze należy złamać wolę oporu, nie przez walkę z armią, ale przez masowe zabijanie cywili, po to aby władze Ukrainy skapitulowały przez dojście do wniosku, że ponosi zbyt wielkie strat ludności. To jest ten mechanizm, który hitlerowcy zastosowali podczas oblężenia Warszawy - mówił politolog.
Żurawski vel Grajewski stwierdził, że to co dzieje się dzisiaj to efekt drastycznych błędów polityki Zachodu wobec Kremla, przed którą Polska przestrzegała od dawna. Wśród błędów politolog wymienił liczne ustępstwa wobec Rosji, pobłażliwość wobec ich działań, przy jednoczesnym piętnowaniu i izolowaniu Ukrainy, słabość przywództwo USA, podziały na Zachodzie, przy ogromnych zachętach UE do głębszej współpracy z Kremlem, to wszystko zachęcało do agresji. Wszystko to było odbierane przez Putina jako słabość Zachodu.
Zachód się obudził - w mojej ocenie, co nie uchyla znacznych błędów. Politolog wspomniał o postawię Niemców, którzy chcieli wysłać 5 tys. hełmów. Trzeba dostrzec, że pozycja międzynarodowa Niemiec, jako przywódcy UE uległa drastycznej redukcji - zakończył Żurawski vel Grajewski.