- Prezydent Karol Nawrocki kategorycznie odmówił mediacji w konflikcie PiS, podkreślając, że jego rolą jest bycie prezydentem wszystkich Polaków.
- Jarosław Kaczyński postawił ultimatum członkom PiS, dotyczące przynależności do wewnętrznych stowarzyszeń, które wygasło w czwartek o północy.
- Trzygodzinne rozmowy Kaczyńskiego z Morawieckim zakończyły się fiaskiem, co zwiastuje pogłębienie kryzysu w partii.
- Konflikt w PiS eskaluje wokół uchwały grożącej wykluczeniem z partii za udział w "prowadzących działalność polityczną" stowarzyszeniach.
Prezydent Karol Nawrocki nie będzie mediatorem w PiS
Podczas spotkania z mieszkańcami Dębicy prezydent Karol Nawrocki został zapytany przez jednego z dziennikarzy, czy podejmie się roli mediatora w narastającym sporze wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Odpowiedź była krótka i jednoznaczna.
Czy pan redaktor naprawdę uważa, że to jest moje zadanie? Jestem prezydentem Polaków, prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a pan redaktor zadaje pytania, które mnie nie dotyczą – stwierdził Karol Nawrocki.Prezydent Karol Nawrocki w ten sposób jednoznacznie odciął się od wewnętrznej wojny w Prawie i Sprawiedliwości, dając sygnał, że nie zamierza pełnić roli rozjemcy w sporze Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. To ważna deklaracja, która pokazuje, że głowa państwa chce utrzymać dystans od partyjnych rozgrywek i skupić się na sprawowaniu urzędu ponad podziałami.
Polecany artykuł:
Czy PiS się rozpadnie? Ultimatum Kaczyńskiego mija o północy
Sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości jest napięta do granic możliwości. W czwartek o północy mija termin ultimatum, jakie prezes Jarosław Kaczyński postawił parlamentarzystom swojego ugrupowania. Zgodnie z uchwałą Komitetu Politycznego, każdy z nich musi podpisać deklarację lojalności i potwierdzić brak przynależności do jakichkolwiek nieformalnych stowarzyszeń politycznych w ramach partii. To cios wymierzony w stronnictwo skupione wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Polecany artykuł: