- Prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył Mateuszowi Morawieckiemu szereg kompromisowych propozycji, w tym zamrożenie stowarzyszenia „Rozwój Plus” do wyborów.
- Mimo tych ofert, rozmowy nie doprowadziły do porozumienia, a Morawiecki nie zaakceptował propozycji.
- Rzecznik PiS wskazał, że Morawiecki miał oczekiwać dla siebie „szczególnych warunków” funkcjonowania w partii, nie godząc się na równe traktowanie.
- Spotkanie było następstwem ultimatum PiS wobec parlamentarzystów należących do zewnętrznych stowarzyszeń, przede wszystkim "Rozwój Plus".
Jak poinformował rzecznik PiS Rafał Bochenek, prezes Jarosław Kaczyński przedstawił konkretne propozycje, które miały załagodzić sytuację. Chodziło między innymi o zamrożenie, a nie całkowitą likwidację, stowarzyszenia „Rozwój Plus” założonego przez Mateusza Morawieckiego. Działalność stowarzyszenia miała być wstrzymana do wyborów parlamentarnych i przeniesiona w struktury partyjne. Podczas dzisiejszego spotkania pan prezes Jarosław Kaczyński złożył szereg kompromisowych propozycji, które nie uzyskały akceptacji Mateusza Morawieckiego.
Według rzecznika partii, to niejedyny powód niepowodzenia rozmów. Rafał Bochenek przekazał, że negocjacje „nie doprowadziły do pozytywnego finału także z uwagi na to, iż wiceprezes Morawiecki nie przystał na równe traktowanie wszystkich posłów w klubie, chcąc jednocześnie zastrzec dla siebie szczególne warunki funkcjonowania w partii”. To poważny zarzut, który sugeruje, że spór dotyczy nie tylko samego stowarzyszenia, ale fundamentalnych zasad i walki o wpływy wewnątrz ugrupowania.
Na czym polegało ultimatum dla Morawieckiego?
Cały spór ma swoje źródło w uchwale, którą komitet polityczny PiS przyjął w zeszłym tygodniu. Było to twarde i jednoznaczne ultimatum dla Morawieckiego i jego zwolenników. Zgodnie z decyzją władz partii, każdy parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości musiał złożyć deklarację, że nie należy do żadnego zewnętrznego stowarzyszenia, które prowadzi działalność polityczną. Groźba była poważna – kto się nie podporządkuje, zostanie wykluczony z partii.
Choć uchwała nie wymieniała nikogo z nazwiska, było jasne, że jej ostrze jest wymierzone w jedną, konkretną organizację. Ultimatum postawione przez władze partii dotyczyło przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył Mateusz Morawiecki. Czwartkowe spotkanie było więc ostatnim dniem na podjęcie decyzji. Odrzucenie propozycji kompromisu stawia byłego premiera w niezwykle trudnej sytuacji i otwiera drogę do realizacji scenariusza, o którym w partii mówiło się od tygodni – usunięcia go z jej szeregów.