- Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy lex Kamilek.
- Prawo zostało przyjęte po tragedii 8-letniego Kamilka z Częstochowy.
- Nowelizacja zakładała złagodzenie obowiązku przedstawiania zaświadczeń z KRS.
- Zwolnieni mieli być m.in. policjanci, adwokaci, radcy prawni, sędziowie i goście w szkołach.
- Prezydent uznał, że zmiany mogą osłabić ochronę dzieci.
- To kolejne weto głowy państwa w ostatnich tygodniach.
Lex Kamilek – prawo po tragedii Kamilka z Częstochowy
Ustawa „lex Kamilek” została uchwalona po wstrząsającej śmierci ośmioletniego chłopca z Częstochowy, zakatowanego przez ojczyma. Choć jego dramat trwał od dawna, otoczenie i instytucje nie potrafiły go ochronić. Prawo przyjęte w sierpniu ubiegłego roku miało zaostrzyć kontrolę wobec osób pracujących z dziećmi.
Co zmieniała nowelizacja?
Zawetowana nowelizacja zakładała złagodzenie części procedur. Zgodnie z projektem:
- szkoły nie musiałyby już żądać od opiekunów dzieci zaświadczeń z KRS, wystarczyłoby oświadczenie,
- placówki nie miałyby obowiązku powtórnego sprawdzania osób, które wcześniej były już weryfikowane w rejestrach karnych, np. trenerów zatrudnionych przez kluby sportowe,
- z obowiązku przedstawiania zaświadczeń zwolnieni byliby także przedstawiciele zawodów, w których wymagana jest niekaralność m.in. policjanci, adwokaci, radcy prawni czy sędziowie,
- nie musieliby ich również przedstawiać goście zapraszani na zajęcia w obecności nauczyciela.
Weto prezydenta
Decyzję o zawetowaniu ustawy ogłosił w piątek Zbigniew Bogucki z kancelarii prezydenta. Prezydent Nawrocki argumentował, że zmiany mogłyby zbyt mocno poluzować przepisy dotyczące ochrony dzieci. W jego opinii ryzyko, że w szkołach czy klubach sportowych pojawią się osoby niewłaściwe, było zbyt duże.
– Jeżeli chodzi o drugą ustawę, to ustawa powszechnie nazywana lex Kamilek. Ona została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną jako element deregulacji. Nie ma tutaj zgody na podpisanie tej ustawy przez pana prezydenta z wielu powodów. Te powody wskazywała również Rzecznik Praw Dziecka, przypomnę, wybrana głosami tej większości parlamentarnej – zaznaczył Bogucki.
Szef kancelarii prezydenta kontynuował, że obawy RPD od początku dotyczyły osłabienia systemu ochrony małoletnich.
– Od samego początku RPD wskazywała na daleko idące mankamenty, mówiąc tak bardzo eufemistycznie, tej ustawy i obniżanie ochrony praw dzieci. Pan prezydent nie zgadza się, i podziela w tym zakresie stanowisko RPD, na obniżanie praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej, przede wszystkim dobro dziecka – powiedział Bogucki.
Kolejne weto
„Żal faceta”. Słowa Anny-Marii Żukowskiej po tragedii F-16 w Radomiu wywołały kontrowersje
To już kolejne weto prezydenta Karola Nawrockiego. Tym razem sprawa dotyczy wyjątkowo wrażliwej materii bezpieczeństwa najmłodszych. Decyzja głowy państwa ponownie rozbudziła dyskusję polityczną o tym, jak skutecznie chronić dzieci, a jednocześnie nie przeciążać placówek edukacyjnych nadmierną biurokracją.
Poniżej galeria zdjęć: Marta i Karol Nawroccy zapraszają na Narodowe Czytanie
