- Rekonstrukcja rządu po wakacjach może zakończyć się dymisją Waldemara Żurka, którego pozycja w oczach premiera wyraźnie słabnie.
- Politycy KO twierdzą, że Tusk jest wściekły, bo to Żurek miał dopilnować działań wobec Ziobry, który tymczasem uciekł do USA.
- W partii rośnie przekonanie, że minister „przespał” sprawę i zawiódł oczekiwania dotyczące rozliczeń polityków PiS.
Wyjazd Ziobry a rekonstrukcja rządu
Zbigniew Ziobro od 10 maja przebywa w USA, dokąd miał wyjechać z pomocą paszportu wydanego przez rząd Viktora Orbána. Niejasne pozostają okoliczności jego wyjazdu oraz aktualny status za granicą. Wciąż nie wiadomo też, gdzie znajduje się Marcin Romanowski, również ścigany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Jedne źródła mówią, że rekonstrukcja rządu nastąpi przed wakacjami, inne – że zaraz po nich. – Najpewniej dojdzie do niej po wakacjach. Roszady są zatem możliwe jesienią – mówi nasz informator z KO. Kogo obejmą zmiany? – Pozycja Waldka Żurka jest niestety coraz słabsza. Szkoda, bo pokładaliśmy w nim ogromne nadzieje, jeśli chodzi o rozliczenie polityków PiS. Donald Tusk sądził, że Waldek ma tam wszystko zabezpieczone, poukładane, jeśli chodzi o ściganie Ziobry, ale jak widać, Waldek to przespał – opowiada nam jeden z ważnych polityków KO.
Poseł PiS wykiwał Żurka
Przypominamy, że Zbigniew Ziobro od co najmniej 10 maja przebywa w USA. Według ustaleń miał opuścić Europę, korzystając z tzw. paszportu genewskiego, dokumentu wystawionego mu przez węgierski rząd Viktora Orbána (63 l.). Wciąż nie wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do tego wyjazdu ani jaki status ma obecnie w Stanach Zjednoczonych. Niewyjaśnione pozostają również losy innego polityka ściganego w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego (50 l.), który po zniknięciu z Budapesztu również przestał pojawiać się publicznie. Śledczy podkreślają, że obaj mogą próbować unikać odpowiedzialności, a ich aktualne miejsca pobytu i plany pozostają przedmiotem intensywnych ustaleń.
– Okazuje się, że Ziobro wykiwał Żurka, a przecież to Żurek miał ściągnąć Ziobrę do Polski – słyszymy od innego polityka KO.