Burza po policyjnej interwencji. Nawrocki grzmi o nękaniu mediów. Kierwiński odpowiada

2026-05-17 12:25

Policyjna interwencja u Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Telewizji Republika, wywołała potężną burzę polityczną. Prezydent Karol Nawrocki grzmi o zagrożeniu dla wolności mediów. – Przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica – napisała głowa państwa. Minister z rządu Donalda Tuska odpowiada, że służby po prostu wykonywały swoje obowiązki.

Karol Nawrocki na obchodach 100-lecia Gdyni

i

Autor: SE/Gadom
  • Prezydent Karol Nawrocki stanowczo potępił interwencję służb w domu redaktora naczelnego TV Republika, podkreślając, że takie działania przekraczają "niebezpieczną granicę" dla wolności mediów.
  • Policja interweniowała w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza po fałszywym zgłoszeniu o zagrożeniu życia, które, jak się okazało, mogło celowo wprowadzić służby w błąd.
  • Szef BBN zapowiedział pilne wyjaśnienia od MSWiA w sprawie działań służb, choć minister Kierwiński twierdzi, że interwencja dotyczyła realnego zagrożenia, a nie polityki.
  • W związku z serią fałszywych alarmów, policja zatrzymała 53-letniego mężczyznę podejrzewanego o ich wzniecanie.

Co dokładnie wydarzyło się w domu redaktora naczelnego Telewizji Republika?

Wszystko wydarzyło się w piątek (15 maja), gdy do mieszkania redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza wkroczyli policjanci. Powodem była informacja o możliwym zagrożeniu życia, która wpłynęła do służb. Jak wyjaśniała później Komenda Stołeczna Policji, zgłoszenie okazało się fałszywe, a jego celem mogło być celowe wprowadzenie w błąd funkcjonariuszy. Tego samego dnia doszło do zatrzymania 53-letniego mężczyzny, który może mieć związek z serią fałszywych alarmów.

AMERICAN DREAM ZIOBRY, ŻUREK GROZI NAWROCKIEMU, MORAWIECKI ZNÓW SIĘ BUNTUJE! | Dudek o Polityce

Nawrocki i szef BBN Bartosz Grodecki ostrzegają przed nękaniem mediów

Reakcja na piątkowe wydarzenia była natychmiastowa i bardzo ostra. Głos w sprawie zabrał prezydent Nawrocki, który wprost odwołał się do najgorszych historycznych skojarzeń. Jego zdaniem sytuacja, w której dziennikarz nie może czuć się bezpiecznie we własnym domu, jest niedopuszczalna.

– Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji - to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica – napisał prezydent w serwisie X.

Minister Marcin Kierwiński odpowiada: To nie była akcja polityczna

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, odpowiadając bezpośrednio szefowi BBN Bartoszowi Grodeckiemu, odrzucił tezę o politycznym podłożu interwencji. Stwierdził, że jest ona nieprawdziwa, a całe zamieszanie wynika z niezrozumienia policyjnych procedur.

– Panie ministrze, MSWiA chętnie odpowie na Pana pismo. Teza, którą Pan stawia, jest jednak nieprawdziwa. Policja podejmowała działania w związku z możliwym zagrożeniem życia. Warto czytać komunikaty policji. To doskonała okazja, żeby zrozumieć, że nie wszystko jest polityką... – odpisał minister Marcin Kierwiński.

Argumenty szefa MSWiA wspiera komunikat Komendy Stołecznej Policji, która poinformowała o zatrzymaniu 53-letniego mężczyzny podejrzanego o serię fałszywych alarmów. Według rządu, interwencja u Tomasza Sakiewicza była więc standardową procedurą ratującą życie, a nie próbą zastraszania dziennikarzy.

Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki