Letnia odskocznia od sejmowej rutyny
Pierwsza połowa czerwca nie rozpieszczała Polaków, przynosząc ze sobą głównie chłód, zachmurzenie i deszczową aurę. Wszystko zmieniło się jednak wraz z nadejściem kalendarzowego lata. Do kraju gwałtownie nadciągnęła fala zwrotnikowych upałów, a słupki rtęci regularnie zaczęły przekraczać granicę 30 stopni Celsjusza. Taki nagły skok temperatur zmusił wszystkich do poszukiwania natychmiastowego ochłodzenia.
Podczas gdy jedni wybierają klimatyzowane pomieszczenia lub zimne napoje, sprawdzonym i wyjątkowo przyjemnym sposobem na walkę z polskim tropikiem pozostają tradycyjne lody. Na dokładnie taki sam pomysł wpadli parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, którzy postanowili zrobić sobie krótką przerwę w obowiązkach.
Marta Kaczyńska świętuje 46. urodziny! Tak się zmieniała, jedna rzecz rzuca się w oczy
Poselska misja na Plac na Rozdrożu
W trakcie jednego z ostatnich, wyjątkowo gorących posiedzeń Sejmu, posłowie Grzegorz Puda, Paweł Jabłoński oraz Szymon Szynkowski vel Sęk postanowili na moment opuścić salę plenarną. Politycy udali się na krótki spacer w kierunku pobliskiego Placu na Rozdrożu – miejsca dobrze znanego warszawiakom z popularnych punktów gastronomicznych.
To właśnie tam parlamentarzyści zaserwowali sobie chwilę wytchnienia w postaci zimnej przekąski. Choć praca w parlamencie wymaga pełnego skupienia, chwila oderwania się od politycznych sporów na rzecz rzemieślniczych lodów okazała się strzałem w dziesiątkę. Szerokie uśmiechy oraz ożywiona dyskusja w drodze powrotnej jasno wskazywały na to, że chłodny deser wyjątkowo im smakował, a krótka regeneracja pozwoliła im z nową energią wrócić do sejmowych ław.