- Posłanka KO Małgorzata Pępek czekała na badanie w Żywcu tylko trzy tygodnie zamiast 23 miesięcy, ponieważ w rejestracji pomogła jej znajoma ze struktur partyjnych.
- Przypadek ten, obok afery z operacją syna senatora Lenza i salonikiem VIP radnego Kacprzyka w Warszawie, wywołał zapowiedź rządowej kontroli ze strony rzecznika Adama Szłapki.
- Sprawę ostro skrytykował emeryt z Siedlec, Janusz Tchórzewski, nazywając omijanie wieloletnich kolejek przez polityków niedopuszczalnym skandalem.
Afery z politykami KO i szpitalami
W 2024 r. syn senatora KO Tomasza Lenza (57 l.) miał wykonaną poza kolejkową procedurą operację w Szpitalu Powiatowym w Aleksandrowie Kujawskim. Zabieg przeprowadzili lekarze, którzy w tym czasie mieli dyżury na innych oddziałach. W konsekwencji NFZ nałożył na szpital karę 134 tys. zł, a Donald Tusk (69 l.) wykluczył senatora z KO i z klubu parlamentarnego.
Niedawno cała Polska dowiedziała się, że Dawid Kacprzyk (29 l.), lekarz bez specjalizacji i radny KO, jako koordynator SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym zarobił w rok blisko 1,6 mln zł. Dodatkowe oburzenie wywołał wątek samowolnie wykorzystywanego gabinetu jako „saloniku VIP”, w którym politycy KO mieli omijać kolejki.
Dane z NIK o pracy lekarzy szokują! Tusk ma kłopoty! 488 godzin pracy w miesiąc?
Zwykli Polacy czekają w kolejkach
Tymczasem wczoraj portal zero.pl opisał przypadek posłanki Małgorzaty Pępek. Kobieta miała przejść specjalistyczne badania w szpitalu w Żywcu bez kolejki. Czekała na nie zaledwie trzy tygodnie, podczas gdy standardowy czas oczekiwania dla zwykłych pacjentów to ... 23 miesiące! – Zostałam zapisana przez osobę pracującą na oddziale położnictwa, będącą w strukturach Koalicji Obywatelskiej. Zrobiła mi przysługę, bo z powodu obowiązków zawodowych nie miałam czasu przyjść sama zarejestrować się w szpitalu – oświadczyła posłanka w rozmowie z portalem.
Rzecznik rządu Adam Szłapka (41 l.) zapowiedział precyzyjne wyjaśnienie sprawy. Zwykli Polacy są oburzeni. – To skandal, że politycy i ich rodziny leczą się bez kolejek, nie czekają miesiącami na wizyty u specjalistów i wchodzą do gabinetów kiedy chcą. Czym oni różnią się od nas, przecież my płacimy na ich utrzymanie. Ja w przeciwieństwie do polityków muszę czekać latami w kolejkach. Tak nie powinno być i należy szybko z tym skończyć! – złości się Janusz Tchórzewski, emeryt z Siedlec.