Dane z NIK o pracy lekarzy szokują! Tusk ma kłopoty! 488 godzin pracy w miesiąc?

2026-06-23 13:50

Donald Tusk ujawnił wstępne wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli w szpitalach. Premier mówił o nieprawidłowościach dotyczących czasu pracy lekarzy i tzw. kominów zarobkowych. Przywołał przykład 488 godzin pracy w miesiącu w jednej z wojewódzkich stacji pogotowia.

Donald Tusk w granatowym garniturze i krawacie, z poważną miną, na tle szpitala z lądowiskiem dla helikopterów, symbolizującego problemy w służbie zdrowia, o których przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express, Omar Havana/ Associated Press
  • Donald Tusk poinformował o wstępnych wynikach kontroli NIK w szpitalach.
  • Według premiera kontrola potwierdza nieprawidłowości dotyczące czasu pracy lekarzy i kominów zarobkowych.
  • Szef rządu przywołał przykład 488 godzin pracy w miesiącu.
  • Rekomendacje mają przygotować minister sprawiedliwości i minister zdrowia.
  • Premier zapowiada szybkie działania w sprawie kontroli i rozliczania czasu pracy w ochronie zdrowia.

Tusk ujawnia dane z kontroli NIK. Padła liczba 488 godzin

Donald Tusk przed posiedzeniem rządu odniósł się do wstępnych wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli w szpitalach. Jak przekazał premier, ustalenia NIK mają potwierdzać nieprawidłowości dotyczące m.in. czasu pracy lekarzy oraz tzw. kominów zarobkowych w ochronie zdrowia.

Szef rządu przywołał konkretne dane dotyczące długości dyżurów medyków. Jedna liczba szczególnie uderza.

Trzaskowski usuwa polityków ze spółek. Mentzen: „To patologia”

— Są rzeczywiście imponujące, w cudzysłowie — powiedział Donald Tusk.

— Mamy na przykład w jednej z wojewódzkich stacji pogotowia 488 godzin. W ciągu miesiąca prawie 17 godzin na dobę, każdej doby. No i to jest płacone — zaznaczył premier.

Premier chce rekomendacji od ministrów

Donald Tusk przekazał, że niezależnie od kontroli NIK poprosił ministra sprawiedliwości i ministra zdrowia o wspólne przygotowanie rekomendacji. Chodzi o rozwiązania, które mają pomóc w uporządkowaniu systemu i ograniczeniu patologii związanych z rozliczaniem pracy w placówkach medycznych.

Premier wskazał, że państwo musi mieć narzędzia do realnej kontroli nad tym, jak wydawane są publiczne pieniądze w ochronie zdrowia. W tle są nie tylko gigantyczne liczby godzin pracy, ale też zarobki, które w ostatnich dniach stały się jednym z najgorętszych tematów politycznych.

Szef rządu zaznaczył również, że celem zmian ma być uniknięcie sytuacji, w której ktoś może korzystać z publicznej ochrony zdrowia poza kolejką albo w sposób uprzywilejowany.

Tusk liczy na szybkie działania

Premier podkreślił, że w sprawie kontroli i rozliczania czasu pracy w ochronie zdrowia oczekuje szybkich decyzji. Zwrócił uwagę, że Narodowy Fundusz Zdrowia odpowiada za płacenie placówkom, ale samo przekazywanie pieniędzy nie wystarczy.

— I też zdrowego rozsądku w tych działaniach — powiedział Donald Tusk.

Sprawa może mieć poważne konsekwencje polityczne i systemowe. Po ujawnieniu kolejnych informacji o wysokich zarobkach, wielogodzinnych dyżurach i mechanizmach finansowania szpitali rząd zapowiada porządkowanie zasad. Dla pacjentów najważniejsze pozostaje jednak to, czy publiczne pieniądze rzeczywiście trafiają tam, gdzie powinny: na leczenie, skrócenie kolejek i bezpieczeństwo chorych.

Poniżej galeria zdjęć: Konferencja posłów PiS przed Szpitalem Południowym z udziałem Mateusza Morawieckiego

Polityka SE Google News
CZUBEK GÓRY LODOWEJ - PATRYK SŁOWIK O AFERZE W SZPITALU POŁUDNIOWYM
Sonda
Czy państwo powinno ostrzej kontrolować czas pracy i zarobki lekarzy finansowane z publicznych pieniędzy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki