Bezwzględne reguły dla członków PiS
Janina Goss jest byłą skarbniczką PiS. Przez lata zasiadała w zarządzie spółki Srebrna, a podczas rządów ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego zasiadała w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, m.in. Orlenu, PGE, Banku Ochrony Środowiska, a także w mediach publicznych – Polskim Radiu i TVP. O wykreśleniu jej z listy członków partii poinformowała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom (62 l.), pełnomocniczka prezesa PiS w Łodzi. Usunięcie Goss z listy było spowodowane „kilkunastomiesięcznymi zaległościami w opłacaniu składek". W partii pojawiają się jednak głosy, że kobieta powinna wrócić na łono partii. – Nikogo automatycznie nie skreślamy. Trzeba dać szansę Janinie Goss, żeby opłaciła te zaległe składki z kilkunastu miesięcy i tyle. Zobaczymy, może wtedy będzie szansa na jej powrót do PiS… – wyraża nadzieję skarbnik partii Henryk Kowalczyk.
Takie były relacje Janiny Goss i Jarosława Kaczyńskiego. Nazywali ją "szamanką PiS"
Seria odejść i wykluczeń
Sprawa Janiny Goss to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, bo w szeregach szeroko pojętej Zjednoczonej Prawicy dochodzi w ostatnim czasie do sporych przetasowań i głośnych rozstań. Karuzela nazwisk kręci się w najlepsze – głośnym echem odbiło się chociażby odejście Janusza Kowalskiego, który po latach wyrazistej aktywności postanowił opuścić szeregi PiS, by iść własną ścieżką. Sporo emocji wzbudziły też losy kontrowersyjnego posła Łukasza Mejzy, wokół którego wybuchały afery, aż czara goryczy się przelała. Fala odejść, wykluczeń i personalnych roszad pokazuje, że na Nowogrodzkiej trwa właśnie głębokie wietrzenie struktur przed wyborami w 2027 r.