Rezygnacja ważnego polskiego ambasadora! Miał zataić prawdę w swoim oświadczeniu lustracyjnym!

2017-10-06 15:52

Jak w piątkowe popołudnie poinformował szef MSZ, Witold Waszczykowski, stały przedstawiciel Polski przy Unii Europejskiej Jarosław Starzyk złożył w piątek rezygnację z pełnionej funkcji. Jak dodał, ambasador umotywował swoją decyzję względami osobistymi. Tymczasem według ustaleń Onet.pl powodem dymisji są odnalezione dokumenty na temat Starzyka w zbiorze zastrzeżonym IPN. Wskazują one, że zataił on w swoim oświadczeniu lustracyjnym fakt współpracy ze służbami wojskowymi.

Jarosław Starzyk

i

Autor: Thierry Monasse/ Archiwum prywatne

Według ustaleń portalu to właśnie w związku z tymi odnalezionymi dokumentami MSZ poprosiło Starzyka o rezygnację z pełnionej funkcji, co ambasador dzisiaj uczynił. Miał on zostać zwerbowany przez służby wojskowe pod koniec PRL jednak w oświadczeniu lustracyjnym zataił tę współpracę.

 

 

Sam szef MSZ w rozmowie z PAP enigmatycznie mówił, że Starzyk właśnie złożył na jego ręce rezygnację z pełnionej funkcji, "motywując to względami osobistymi". Dopytywany, czy stało się to na prośbę MSZ, minister odmówił komentarza, po czym zamknął dyskusję słowami: - Pan ambasador mnie dzisiaj odwiedził i złożył wniosek o odwołanie z funkcji ze względów osobistych. Tylko tyle mogę potwierdzić.

Starzyk został mianowany stałym przedstawicielem przy Unii Europejskiej w lutym 2016 roku. Wcześniej (w latach 2008-2015) Starzyk był ambasadorem RP w Szwajcarii. Z resortem spraw zagranicznych związany jest od 1989 r. Pracował między innymi w departamentach integracji europejskiej i Unii Europejskiej, a następnie kierował pionem politycznym w stałym przedstawicielstwie RP przy Unii.

Zobacz: Fundacja córki Macierewicza dostała pół miliona

Sprawdź: "Myślą tylko o swojej macicy", tak Pawłowicz skomentowała uczestniczki Czarnego Protestu

Przeczytaj też: SKANDALICZNE słowa eksperta TVP o uczestniczkach "Czarnego protestu"


Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki