Według ustaleń portalu to właśnie w związku z tymi odnalezionymi dokumentami MSZ poprosiło Starzyka o rezygnację z pełnionej funkcji, co ambasador dzisiaj uczynił. Miał on zostać zwerbowany przez służby wojskowe pod koniec PRL jednak w oświadczeniu lustracyjnym zataił tę współpracę.
Lista wyczynów J.Starzyka jest długa i delikatnie mówiąc mało dyplomatyczna Jak ktoś taki został ambasadorem przy UE? Kolejna wtopa WW i MSZ
— Andrzej Gajcy (@A_Gajcy) 6 października 2017
Sam szef MSZ w rozmowie z PAP enigmatycznie mówił, że Starzyk właśnie złożył na jego ręce rezygnację z pełnionej funkcji, "motywując to względami osobistymi". Dopytywany, czy stało się to na prośbę MSZ, minister odmówił komentarza, po czym zamknął dyskusję słowami: - Pan ambasador mnie dzisiaj odwiedził i złożył wniosek o odwołanie z funkcji ze względów osobistych. Tylko tyle mogę potwierdzić.
Starzyk został mianowany stałym przedstawicielem przy Unii Europejskiej w lutym 2016 roku. Wcześniej (w latach 2008-2015) Starzyk był ambasadorem RP w Szwajcarii. Z resortem spraw zagranicznych związany jest od 1989 r. Pracował między innymi w departamentach integracji europejskiej i Unii Europejskiej, a następnie kierował pionem politycznym w stałym przedstawicielstwie RP przy Unii.
Zobacz: Fundacja córki Macierewicza dostała pół miliona
Sprawdź: "Myślą tylko o swojej macicy", tak Pawłowicz skomentowała uczestniczki Czarnego Protestu
Przeczytaj też: SKANDALICZNE słowa eksperta TVP o uczestniczkach "Czarnego protestu"