Marcin Porzucek był pod wpływem w samolocie? Nie opuścił go o własnych siłach, został wyniesiony

2026-05-29 15:46

Poseł PiS Marcin Porzucek miał zostać wyniesiony z samolotu po przylocie z Rzeszowa do Warszawy. Jak podaje „Fakt”, załoga nie mogła go dobudzić, a na pokładzie interweniowały służby. Świadkowie sytuacji mówią o alkoholu, ale sam polityk tłumaczy zajście problemami zdrowotnymi i dolegliwościami związanymi z biodrem.

Marcin Porzucek

i

Autor: Adrian Grycuk/Wikipedia/ CC0 3.0
  • Poseł PiS Marcin Porzucek stał się bohaterem głośnego incydentu na Lotnisku Chopina, który wymagał interwencji służb po jego przylocie.
  • Według doniesień "Faktu", załoga samolotu nie była w stanie obudzić parlamentarzysty, co skutkowało jego wyniesieniem z maszyny.
  • Chociaż źródła sugerują stan upojenia, poseł tłumaczy sprawę poważnymi problemami zdrowotnymi; dowiedz się, co ujawnią dalsze ustalenia.

Poseł PiS miał kłopot po przylocie do Warszawy

Do niecodziennej sytuacji miało dojść w czwartek 28 maja na Lotnisku Chopina w Warszawie. Jak ustalił „Fakt”, na pokładzie samolotu Embraer 175 lecącego z Rzeszowa do stolicy znajdował się poseł PiS Marcin Porzucek. Po lądowaniu, które nastąpiło przed godz. 18, parlamentarzysta miał nie być w stanie samodzielnie opuścić maszyny.

Według relacji jednego z pasażerów, cytowanej przez dziennik, załoga długo próbowała obudzić polityka.

– Z posłem nie było żadnego kontaktu, spał wyjątkowo głęboko. Pomimo wielu starań załoga nie mogła go dobudzić. Ostatecznie, gdy wszyscy pozostali podróżni już wysiedli, wezwano pomoc i mężczyznę dosłownie wyniesiono z samolotu – relacjonował informator „Faktu”.

Służby interweniowały na pokładzie samolotu

Z informacji podanych przez „Fakt” wynika, że na pokładzie konieczna była interwencja. Politykiem mieli zająć się ratownicy medyczni, a w działaniach uczestniczyli także przedstawiciele służb obecnych w tym czasie na pokładzie.

Rzecznik Lotniska Chopina w Warszawie Piotr Rudzki potwierdził dziennikowi, że interwencja miała związek z zagrożeniem zdrowia lub życia pasażera.

– W związku z zagrożeniem zdrowia lub życia pasażera konieczna była interwencja na pokładzie. Jej szczegółów nie mogę jednak ujawnić z uwagi na wrażliwość danych medycznych – powiedział „Faktowi” Piotr Rudzki.

Według informatora dziennika służby miały pomóc medykom wynieść posła z samolotu, ponieważ nie był w stanie poruszać się o własnych siłach. „Fakt” podaje również, że według relacji świadków poseł miał znajdować się w stanie upojenia alkoholowego. Sam Marcin Porzucek przedstawia jednak inną wersję wydarzeń.

Marcin Porzucek tłumaczy się problemami zdrowotnymi

W piątek dziennikarze „Faktu” skontaktowali się z posłem PiS, aby zapytać go o zdarzenie. Polityk początkowo miał zasłonić się niepamięcią, ale później potwierdził, że dzień wcześniej podróżował samolotem i był na Lotnisku Chopina w Warszawie. Porzucek przekonywał, że jego problemy na pokładzie miały wynikać ze stanu zdrowia.

Ostra reakcja Nawrockiego na decyzję Zełenskiego! Chce mu odebrać order Orła Białego

– Czekam na rezonans magnetyczny i czasami mam po prostu trudności z chodzeniem. Zresztą każdy, kto obserwuje mnie od wielu tygodni, widzi, że jest taki problem – powiedział „Faktowi”.

Poseł dodał, że pomoc służb miała być związana właśnie z tymi dolegliwościami.

– Mam dolegliwości związane z biodrem i to dla mnie kłopot. To, że ktoś podjął interwencję, to już ich sprawa. Nie byłem badany alkomatem, pobrano mi natomiast krew, więc zostanę pod tym względem sprawdzony – przekazał polityk PiS.

Dzień później poseł pojawił się w Sejmie

Sprawa jest głośna także dlatego, że dzień po zdarzeniu Marcin Porzucek pojawił się w Sejmie. Jak podaje „Fakt”, w piątek rano brał udział w głosowaniach dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi, statusu osoby najbliższej w związku oraz zgody Sejmu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Zbigniewa Ziobry.

Na razie kluczowe pozostaje to, co wykażą dalsze ustalenia. Źródła „Faktu” mówią o podejrzeniu stanu upojenia alkoholowego, natomiast sam parlamentarzysta stanowczo wskazuje na problemy zdrowotne. Sprawa może mieć dalszy ciąg, zwłaszcza jeśli potwierdzą się informacje o pobraniu krwi do badań.

Poniżej galeria zdjęć: Posłowie PiS jechali autokarem a Kaczyński limuzyną

Marcin Porzuczek

i

Autor: Marcin Porzucek/Facebook/ Facebook
Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem | 2026 05 29
Sonda
Czy poseł powinien publicznie wyjaśnić incydent w samolocie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki