Naszym krajem nie będzie objęty mechanizm solidarnościowy, dlatego nie musimy przyjmować cudzoziemców ani ponosić opłat za odmowę ich relokacji. Rząd deklaruje jednak, że zaimplementuje tylko wybrane fragmenty nowego prawa. W wywiadzie dla PAP i Polskiego Radia w Luksemburgu Maciej Duszczyk zapowiedział, że władze skupią się wyłącznie na tych zasadach, które faktycznie wzmacniają kontrolę nad migracją, odrzucając wdrożenie całości dokumentu.
Wiceminister potwierdził sceptyczne nastawienie Polski wobec niektórych założeń unijnego dokumentu, argumentując to troską o bezpieczeństwo kraju. Według przedstawiciela MSWiA zarówno obecny, jak i poprzedni gabinet zgadzają się, że zastosowanie wielu punktów z pakietu byłoby po prostu ryzykowne dla naszego państwa i dlatego nie zostaną one wprowadzone.
Maciej Duszczyk zauważył, że w unijnych przepisach można znaleźć kilka „rozsądnych elementów”, które polskie władze zamierzają wykorzystać. Do tej grupy zaliczono między innymi zmienione zasady odsyłania cudzoziemców, przepisy chroniące granice, blokadę instrumentalnego traktowania migracji oraz specjalne regulacje kryzysowe. Te ostatnie dają możliwość zastosowania twardszych procedur w momencie nagłego pojawienia się dużej liczby migrantów lub innego niebezpieczeństwa.
Z nieoficjalnych doniesień PAP z Brukseli wynika, że polski rząd odrzuci wymóg budowy nowej infrastruktury przygranicznej, która miałaby obejmować pomoc medyczną i wsparcie proceduralne dla cudzoziemców. Władze argumentują, że takie punkty nie są konieczne, ponieważ wielu funkcjonariuszy Straży Granicznej posiada odpowiednie wykształcenie, w tym uprawnienia ratownicze. Co więcej, Warszawa uważa, że powstawanie tego rodzaju placówek mogłoby negatywnie wpłynąć na szczelność i rygorystyczną kontrolę granicy z Białorusią.
Według wiceministra spraw wewnętrznych i administracji polska pozycja jest konkretna, solidnie uargumentowana i spotyka się z poparciem znacznej części innych krajów unijnych. Dodał też, że wbrew pewnym przypuszczeniom, Komisja Europejska również ją rozumie. Duszczyk zadeklarował stanowczość w bronieniu tej strategii, nawet jeśli doprowadzi to do prawnego starcia z Brukselą i ewentualnego zaskarżenia Polski do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Taki scenariusz byłby możliwy, jeśli unijni urzędnicy stwierdziliby, że odrzucając część przepisów, Polska łamie swoje traktatowe obowiązki. Warszawa ma jednak świadomość, że tego rodzaju sprawy prawne toczą się bardzo długo. Wiceminister zaznaczył stanowczo, że kwestia ochrony granic to priorytet, wokół którego panuje w Polsce konsensus, i żadna władza nie zrezygnuje z determinacji w tej dziedzinie.
Zasady paktu migracyjnego
Nowe unijne prawo daje państwom możliwość wyboru sposobu zaangażowania w ramach solidarności: można przyjmować obcokrajowców, płacić specjalne składki lub pomagać operacyjnie. Kraje, które już mierzą się z dużym napływem ludzi, mogą liczyć na zwolnienie z tych rygorów. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej Polska zalicza się do tej grupy, co jest efektem przyjęcia osób uciekających z Ukrainy oraz zaangażowania w pilnowanie zewnętrznych rubieży Wspólnoty.