- W odpowiedzi na ultimatum kierownictwa partii, Jarosław Kaczyński ogłosił rezygnację "trzydziestu kilku" posłów, natomiast Mateusz Morawiecki poinformował, że jego środowisko "Rozwój Plus" liczy 40 posłów, senatora i trzech europarlamentarzystów, co świadczy o znaczącym rozłamie.
- Poseł, mediator z ramienia stowarzyszenia "Rozwój Plus", ujawnił, że prowadził intensywne, kilkunastogodzinne rozmowy z kierownictwem PiS (m.in. z Piotrem Milowańskim i Jarosławem Kaczyńskim), podczas których wypracowano 21 propozycji. Mimo to, negocjacje zakończyły się niepowodzeniem.
- Paweł Jabłoński wyraził głębokie rozczarowanie i stwierdził, że "nawet najlepiej napisane porozumienie nie może wejść w życie, jeśli nie ma decyzji politycznej", co wskazuje, że ostateczną przyczyną rozłamu była decyzja kierownictwa PiS o nieprzyjęciu wypracowanych rozwiązań.
Sytuacja w PiS zaostrzyła się wraz z upływem czwartkowego ultimatum, postawionego przez kierownictwo partii. Wymagano od parlamentarzystów złożenia oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń zewnętrznych, grożąc wykluczeniem z szeregów PiS. Głównym obiektem tych działań było stowarzyszenie „Rozwój Plus”, założone przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Paweł Jabłoński zdradził kulisy
Przed upływem ultimatum podjęto intensywne próby zażegnania kryzysu. Poseł Paweł Jabłoński, pełniący rolę mediatora z ramienia stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
- Negocjacje z kierownictwem PiS trwały kilkanaście godzin przez trzy dni: poniedziałek, wtorek, środa - powiedział.
Paweł Jabłoński nie ma wątpliwości: "Na konflikcie w PiS zyskuje Tusk"
Jak dodał, kluczowe rozmowy prowadził z sekretarzem generalnym PiS, Piotrem Milowańskim, ale miały miejsce również spotkania z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Jabłoński ocenił, że Milowański „konstruktywnie” starał się „bardzo pomagać”, a same rozmowy toczyły się „dobrze”. W ich trakcie wypracowano łącznie 21 propozycji, które, zdaniem Jabłońskiego, były „do spełnienia lub skorygowania”.
- To były pomysły, które my wypracowaliśmy i przynieśliśmy panu prezesowi, ale po ustaleniach z Milowańskim - ujawnił.
Krytyka Pawła Jabłońskiego
Poseł Paweł Jabłoński, reprezentujący „Rozwój Plus”, wyraził swoje głębokie rozczarowanie zaistniałą sytuacją. W rozmowie z PAP określił ją jako „przykrą”, dodając, że do ostatniej chwili „miał cień nadziei, że coś się zmieni”. Jednocześnie zaznaczył, że przebieg wydarzeń nie był dla niego zaskoczeniem, gdyż „tak to wyglądało od paru dni”. Jabłoński w mocnych słowach skomentował finał konfliktu.
- Źle się stało. Cieszy się Jacek Sasin, cieszy się Jacek Kurski, Bocheński, Jaki, jeszcze parę osób. No i cieszy się Tusk - stwierdził. - Nawet najlepiej napisane porozumienie nie może wejść w życie, jeśli nie ma decyzji politycznej. [...] A decyzja polityczna została podjęta taka, a nie inna. I została ona, niestety, wdrożona - dodał.