- Antoni Macierewicz stracił prawo jazdy jesienią 2024 roku po zatrzymaniu przez policję za poważne wykroczenia (rozmowa przez telefon, wyprzedzanie na pasach, podwójna linia ciągła), otrzymując 21 punktów karnych i mandat, a później nie zdał egzaminu poprawkowego w WORDzie.
- Od prawie dwóch lat polityk PiS nie siada za kierownicą – podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej w lutym 2026 roku oraz ostatnio w pierwszych wiosennych dniach 2026 roku obserwowano go wsiadającego do taksówki lub na tylne siedzenie auta z kierowcą.
- Na razie nie ma żadnych informacji, by Macierewicz planował ponowne podejście do egzaminu, a kolejne zdjęcia potwierdzają, że wciąż pozostaje wyłącznie pasażerem.
Polityk PiS stracił prawo jazdy
Antoni Macierewicz stracił prawo jazdy jesienią 2024 r., kiedy policja zatrzymała go za serię poważnych wykroczeń na ulicach Warszawy. Według ustaleń funkcjonariuszy polityk PiS rozmawiał przez telefon podczas jazdy, wyprzedzał na przejściu dla pieszych i przejechał przez podwójną linię ciągłą. Za te przewinienia otrzymał 21 punktów karnych i 1800 zł mandatu, a jego uprawnienia zostały natychmiast zatrzymane. Polityk PiS podchodził później do egzaminu na prawo jazdy w WORD w Piotrkowie Trybunalskim, jednak nie udało mu się go zdać. Od tamtej pory nie pojawiły się informacje o kolejnych podejściach, a polityk konsekwentnie unika odpowiedzi na pytania o to, czy zamierza ponownie stanąć przed egzaminatorem.
Na początku lutego 2026 r. fotoreporter „Super Expressu” obserwował Macierewicza podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Po uroczystościach były szef MON udał się do podstawionego samochodu, ale – co znamienne – nie zajął miejsca za kierownicą. Wsiadł na tylny fotel, a auto prowadził kierowca. To kolejny dowód na to, że Macierewicz nadal nie odzyskał prawa jazdy i wciąż porusza się wyłącznie jako pasażer.
Macierewicz korzysta z taksówek
Ostatnio ponownie byliśmy świadkami jak polityk PiS musi sobie radzić bez prawa jazdy. Skorzystał z taksówki. Na razie nic nie wskazuje na to, by były minister miał wrócić za kierownicę. A kolejne zdjęcia, na których widać go na tylnym siedzeniu, tylko potwierdzają, że droga do odzyskania uprawnień wciąż jest dla niego zamknięta.