- Rzecznik służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, jednoznacznie stwierdza, że Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych.
- Spór zaostrza się po oskarżeniach Cenckiewicza o "sfabrykowanie zarzutów" i zapowiedzi kroków prawnych.
- Groźby Cenckiewicza wobec funkcjonariuszy są nazywane "skandalicznym zastraszaniem".
- Dowiedz się, dlaczego, pomimo wyroków NSA, Cenckiewicz nadal nie może zapoznawać się z tajnymi dokumentami.
Po tym, jak Cenckiewicz zarzucił szefowi Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) i jego współpracownicy sfabrykowanie zarzutów i zapowiedział kroki prawne, Dobrzyński jednoznacznie stwierdził, że Sławomir Cenckiewicz w obecnym stanie prawnym i faktycznym nie posiada dostępu do informacji niejawnych. Ta wypowiedź otwiera kolejny rozdział w sporze o status dostępu do tajnych dokumentów, wywołując dyskusję na temat interpretacji wyroków sądowych i standardów bezpieczeństwa państwa.
Koniec z rejestrem zakazanych kierowców. Rząd wycofuje się z kontrowersyjnej obietnicy
Geneza konfliktu
Kontrowersje wokół dostępu Sławomira Cenckiewicza do informacji niejawnych sięgają decyzji o cofnięciu mu poświadczenia bezpieczeństwa. Zgodnie z ujawnionym w poniedziałek uzasadnieniem wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 15 kwietnia 2026 roku, NSA oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od wcześniejszych wyroków WSA, które uchyliły decyzje premiera Donalda Tuska oraz szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka w sprawie cofnięcia Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa.
Co to oznacza w praktyce? Wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) uchyliły decyzje o cofnięciu poświadczenia, co zobowiązuje służby do ponownego przeprowadzenia postępowania sprawdzającego, zgodnie z wytycznymi sądu. Nie oznacza to jednak automatycznego przywrócenia dostępu do informacji niejawnych, co jest kluczowe w obecnej dyskusji.
Oskarżenia Sławomira Cenckiewicza: „Sfabrykowanie zarzutów”
Po publikacji uzasadnienia wyroku NSA, Sławomir Cenckiewicz, który niedawno zrezygnował z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ostro skomentował sytuację.
Na platformie X napisał: „W świetle wyroku NSA szef SKW Jarosław Stróżyk i jego współpracownica Karolina Kisłowska, która działa w imieniu szefa SKW, dopuścili się sfabrykowania zarzutów i fałszywej argumentacji, na podstawie których w dniu 30 lipca 2024 r. wydali bezprawną decyzję o cofnięciu poświadczeń bezpieczeństwa.” Dodał również, że działania zmierzające do odebrania mu dostępu do informacji niejawnych „mają charakter przestępczy”.
Były szef BBN zapowiedział zdecydowane kroki prawne. Oświadczył, że osoby, które jego zdaniem dopuściły się tych czynów, będą ścigane z oskarżenia prywatnego i publicznego.
Poszedł nawet dalej, grożąc konsekwencjami wobec funkcjonariuszy: „W przypadku przestępstw popełnionych przez żołnierzy i funkcjonariuszy będę w przyszłości wnioskował o degradację i pozbawienie stopni oficerskich.”
To oświadczenie wywołało falę komentarzy i stało się bezpośrednią przyczyną reakcji rzecznika służb specjalnych.
Odpowiedź Jacka Dobrzyńskiego: „Poematy” i „Rażąca Nieznajomość Prawa”
Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, nie pozostawił wątpliwości co do stanowiska rządu w tej sprawie. W swoich wpisach na platformie X, Dobrzyński odniósł się do oskarżeń Cenckiewicza, zarzucając mu błędną interpretację wyroków sądowych i brak zrozumienia procedur.
Dobrzyński wyjaśnił, że „wydany przez NSA wyrok oznacza, że kontrolne postępowanie sprawdzające musi być przeprowadzone przez służbę zgodnie z wytycznymi sądu”. Podkreślił również, że „sąd nie stwierdził nieważności decyzji organów, tylko je uchylił”.
Ta subtelna, lecz prawnie istotna różnica, jest kluczowa dla zrozumienia statusu dostępu Cenckiewicza do informacji niejawnych. Uchylenie decyzji nie oznacza jej unieważnienia ani automatycznego przywrócenia wcześniejszego stanu, lecz nakaz ponownego rozpatrzenia sprawy.
Rzecznik służb specjalnych skrytykował również ton wypowiedzi Cenckiewicza, nazywając je „poematami”: „Najwyraźniej pan Cenckiewicz z pełną premedytacją to pomija. Poematy wypisywane przez Sławomira Cenckiewicza są nadinterpretacją, stworzoną z wyrwanych z kontekstu zdań. Świadczą też o rażącej nieznajomości prawa.”
Dobrzyński odniósł się także do zapowiedzi Cenckiewicza dotyczących ścigania funkcjonariuszy i grożenia im degradacją: „Grożenie funkcjonariuszom i żołnierzom degradacją i pozbawieniem stopni oficerskich jest skandalicznym i podłym zastraszaniem. Odczytują to jako wyraz bezsilności kompletnie sfrustrowanego, byłego już na szczęście szefa BBN.”
Kluczowe w wypowiedzi Dobrzyńskiego jest jednoznaczne stwierdzenie: „Pan Sławomir Cenckiewicz w obecnym stanie prawnym i faktycznym nie posiada dostępu do informacji niejawnych, czy to się komuś podoba, czy nie.”
To zdanie definitywnie zamyka dyskusję na temat aktualnego statusu byłego szefa BBN w kontekście dostępu do tajnych informacji, niezależnie od jego osobistych przekonań czy interpretacji wyroków sądowych.
Co dalej w sprawie poświadczenia bezpieczeństwa?
Sytuacja Sławomira Cenckiewicza w kwestii dostępu do informacji niejawnych pozostaje złożona. Wyroki sądów administracyjnych, choć uchyliły poprzednie decyzje, nie przywróciły mu automatycznie tego dostępu. Służby specjalne, zgodnie z wytycznymi NSA, będą musiały przeprowadzić ponowne postępowanie sprawdzające. Jest to procedura czasochłonna i wymagająca spełnienia rygorystycznych kryteriów określonych w ustawie o ochronie informacji niejawnych.
Do czasu zakończenia tego postępowania i wydania nowej, prawomocnej decyzji, stanowisko Jacka Dobrzyńskiego jest jasne: Sławomir Cenckiewicz nie posiada uprawnień do zapoznawania się z tajnymi dokumentami. Ta sytuacja ma istotne implikacje dla jego dalszej działalności publicznej i eksperckiej, szczególnie w obszarach związanych z bezpieczeństwem państwa.
Spór ten uwypukla również szerszy problem interpretacji wyroków sądowych oraz relacji między organami państwa a osobami, które pełnią lub pełniły ważne funkcje publiczne. Transparentność i przestrzeganie procedur są kluczowe dla zachowania zaufania publicznego do instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe. Dalszy rozwój tej sprawy z pewnością będzie śledzony z dużym zainteresowaniem.
Poniżej galeria zdjęć: Dawne fotografie Sławomira Cenckiewicza