Płk Przepiórka: Nawrocki płaszczy się przed Trumpem, ma do niego stosunek wiernopoddańczy

2026-05-05 14:52

Płk Krzysztof Przepiórka, współtwórca GROM:, gościł w "Expressie Biedrzyckiej". Ostro ocenił on zachowanie Karola Nawrockiego w stosunku do prezydneta Stanów Zjednoczoczonych, Donalda Trumpa.

płk Przepiórka MOCNO: Nawrocki PŁASZCZY się przed Trumpem, ma do niego stosunek WIERNOPODDAŃCZY

Super Express: Premier Donald Tusk zapowiedział, że 27 maja podpiszemy z Wielką Brytanią traktat o współpracy dotyczącej m.in. obronności. Wielu może się zastanawiać jakie to ma znaczenie, skoro i Polska i Wielka Brytania współpracują w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego?

Płk Krzysztof Przepiórka: Sądzę, że będziemy musieli podpisywać tego typu traktaty z poszczególnymi krajami będącymi w strukturach NATO. Mamy już taki z Francją, teraz z Wielką Brytanią, bo na Trumpa nie ma co liczyć. Na Stany Zjednoczone nie ma co liczyć. Bo przy tym, jak ja to nazywam, "tańcu wariata" żaden analityk nie odważy się powiedzieć, w którym kierunku USA zmierzają i jaki jest sposób myślenia prezydenta Trumpa. Ten "taniec" bowiem trwa już od chwili ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Od tamtego momentu&n bsp;mamy wiele sprzecznych ze sobą komunikatów wydawanych przez jednego człowieka.

I teraz wszyscy zachodzą w głowę jak się w tym odnaleźć i jak zachować?My mamy dbać o swoje bezpieczeństwo i o bezpieczeństwo Europy. Na tego człowieka nie ma co liczyć, bo on zresztą sam powiedział, że Europy nie lubi, obrażał się najpierw na Hiszpanów, teraz na Niemców......a jeszcze wcześniej na Wielką Brytanię właśnie.

To nie jest poważna polityka. Trump kreuje się na takiego, który rozpycha się w świecie globalnej polityki bezpieczeństwa, ale jego działania są bardzo chaotyczne. One przypominają ustawkę w lesie z kibolami i rozdawanie ciosów na lewo i prawo. A może któryś będzie celny.

Ironizując może dlatego dobrze się rozumie z Karolem Nawrockim, ale już zupełnie na poważnie spytam czy może w tym szaleństwie nie ma jakiejś metody? Rząd z premierem na czele zacieśniają relacje z Europą, a prezydent Nawrocki z Donaldem Trumpem? Może to ostatecznie przyniesie Polsce jakieś korzyści?Absolutnie nie. Polityka nie polega na tym żeby się bezrefleksyjnie płaszczyć.

Pana zdaniem Karol Nawrocki się płaszczy?

Oczywiście, on i jego cała kancelaria. Proszę zwrócić uwagę: cała Europa mówi, że Trump jest nieobliczalny. A czy pani słyszała żeby z Kancelarii Prezydenta czy PiS wypłynęło cokolwiek w tym tonie? Nie, oni są bezrefleksyjni. Ten serwilizm wobec Donalda Trumpa jest przerażający. Pamiętajmy: nie ma bezpiecznej Polski bez silnej i bezpiecznej Europy. My jesteśmy tu i teraz. Nie zmienimy swojej pozycji geograficznej. Nie przeniesiemy się, jak w słynnym filmie Barei "Poszukiwany poszukiwana", tak, jak przeniesiono jeziorko. Polski się nie da tak pr zestawić. Jesteśmy tu i teraz, mamy wroga u bram i musimy zacieśniać współpracę z krajami europejskimi.

Zaniedbując, prowokacyjnie zapytam, relacje z administracją Donalda Trumpa?Nie. To jest po prostu bardzo trzeźwe określenie sytuacji, w której się znajdujemy i na którą musimy reagować. I mam tutaj apel do pana prezydenta i jego kancelarii: każde działanie powinno być podparte rzetelną oceną sytuacji. Bo bez tej rzetelnej, właściwej oceny nasze działanie będzie niczym więcej jak zarządzaniem chaosem i w konsekwencji paniką.

Wiemy, że USA nie dostarczają zamówionego sprzętu na czas, bo muszą go przekazywać swojej armii na terenie działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Mimo to wielu nie zmienia jednak krytycznego podejścia do europejskiego programu SAFE, czym pan to tłumaczy?Będą opóźnienia w dostawach, to na pewno. A odpowiadając na pani pytanie, to jest właśnie takie rozpychanie się prezydenta i jego ludzi jeśli chodzi o prerogatywy. Prezydent ma za zadanie współpracować z rządem, ale to rząd rządzi i kreuje politykę zagraniczną. Konstytucja tutaj mówi jasno, a na konstytucję pan prezydent przysięgał.

Przysięgał być jej strażnikiem.

I dopóki nie ma zmiany konstytucji ma obowiązek stać na jej straży.Zapewniał, że będzie "do końca jego lub jej".Cytowanie Franza Maurera z filmu "Psy" Władysława Pasikowskiego nie jest akurat w tej materii na miejscu. Wracając do SAFE: na początek dostaniemy niemal 6,5 mld euro. To bardzo dobrze, bo jakoś niewiele słychać o propozycji tzw. SAFE 0 proc. prezydenta i szefa NBP.Może dlatego, że strata Narodowego Banku Polskiego za ubiegły rok wynosi niemal 36 mld zł?No więc panie prezydencie, panie Glapiński, komu chcieliście wciskać ciemnotę o 180 mld zł? Ludzi trzeba traktować poważnie! Ja się nie godzę na traktowanie mnie i moich współobywateli jak idiotów. Tak się po prostu nie da! (...)

Trump zapowiada wycofanie ponad 5 tys amerykańskich żołnierzy z Niemiec. To już poważny kryzys i rozwalanie NATO od środka?Dla niego nie ma różnicy czy to 5, a może 8 czy 20 tys. Oczywiście trzeba te słowa traktować bardzo poważnie, ale Trump nie może sobie pozwolić na to żeby pozbawić takie kraje jak Włochy czy Niemcy obecności amerykańskich wojsk.Dlaczego nie może?Dlatego, że to są żywotne interesy Stanów Zjednoczonych. Od zakończenia II wojny światowej te wojska zawsze tam stały, mają do wykonania konkretne zadania. Trump natomiast próbuje postępować według zasady: nie będziecie ze mną rozmawiać jak ja chcę, to wam tych ludzi zabiorę. Niestety za rządów Trumpa będziemy świadkami jeszcze wielu zdarzeń o charakterze humorystyczno-tragicznym. A my musimy jemu i jego administracji nakreślić wyraźny scenariusz: nie pozwolimy sobie skakać po plecach, nasze bezpieczeństwo jest najważniejsze i nie będziemy reagować na takie kibolskie zaczepki.Wracam jednak do pytania o kondycję NATO.Myślę, że Europa, nasi sojusznicy to rozumieją. Rozumieją, że na Stany Zjednoczone nie ma co liczyć, ale że Trump także zdaje sobie sprawę, że lwia część sprzętu jest zakupowana w USA. A on musi dbać o interesy amerykańskiej zbrojeniówki. (...) Sądzę, że europejska część NATO paradoksalnie może się na tym wszystkim wzmocnić.

Rozmawiała Kamila Biedrzycka

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki