Spis treści
Piotr Niemczyk wyszedł na wolność. Dwa sądy wstrzymały karę
Sprawa, która od kilku dni budziła ogromne emocje, znalazła swój finał. Piotr Niemczyk, były działacz opozycji w PRL i były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP, został w piątek zwolniony z aresztu po tym, jak dwa sądy – rejonowy i najwyższy – niemal jednocześnie wstrzymały wykonanie jego kary. Informację o opuszczeniu zakładu karnego potwierdził po południu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Pierwszą decyzję podjął Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia na wniosek pełnomocnika Niemczyka, mecenasa Jacka Dubois. Orzeczenie zapadło w piątek o godzinie 14:00.
Jestem pod wielkim wrażeniem, bo szybkość sądu była naprawdę godna szacunku – podkreślił w rozmowie z PAP mecenas Jacek Dubois.
Niemal w tym samym czasie własne postanowienie wydał Sąd Najwyższy. Było ono efektem kasacji, którą w tej sprawie złożyła Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram. Sąd Najwyższy również zdecydował o wstrzymaniu wykonania kary do czasu rozpoznania kasacji.
Wyrok za protest klimatyczny
Wszystko zaczęło się w maju 2025 roku od protestu aktywistów klimatycznych z grupy Ostatnie Pokolenie. Chcąc zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny, zablokowali oni jeden z warszawskich mostów, siadając na jezdni. Wśród blisko 30 osób usuniętych siłą przez policję był właśnie Piotr Niemczyk. Sprawa trafiła do sądu, który w grudniu 2025 roku w trybie nakazowym uznał winę wszystkich obwinionych.
Wyrok za protest klimatyczny przewidywał karę ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Piotr Niemczyk, podobnie jak inny skazany w tej sprawie lider Obywateli RP Paweł Kasprzak, odmówił jednak ich wykonania. W konsekwencji sąd zamienił im tę karę na 15 dni zastępczego aresztu. Niemczyk stawił się do odbycia wyroku we wtorek, a jego uwięzienie wywołało falę oburzenia w środowiskach opozycji demokratycznej.
Apel opozycjonistów PRL i kasacja RPO
Uwięzienie Piotra Niemczyka spotkało się z natychmiastową i ostrą reakcją. Ponad 40 byłych działaczy opozycji z czasów PRL, w tym Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak, Jarosław Kurski czy Jerzy Stępień, wystosowało apel do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka i RPO Sylwii Gregorczyk-Abram. Nazwali w nim wyrok „niedopuszczalnym w demokratycznym państwie prawa” i zażądali wniesienia kasacji.
Rzecznik Praw Obywatelskich zareagowała błyskawicznie. Kluczowa okazała się kasacja RPO Sylwii Gregorczyk-Abram, która zarzuciła wyrokowi rażące naruszenie przepisów i wniosła o uniewinnienie Niemczyka. W ocenie biura RPO, dowody, w tym nagrania policyjne, nie potwierdzały zarzutów, a wina obwinionego budziła poważne wątpliwości. To właśnie w ramach tej kasacji Sąd Najwyższy zdecydował o wstrzymaniu kary. Decyzje dwóch niezależnych sądów ostatecznie doprowadziły do zwolnienia byłego opozycjonisty po trzech dniach spędzonych w areszcie.