- Prezydent Karol Nawrocki zaapelował o zakończenie upolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego, krytykując działania obecnego rządu jako "bezprawie" i dyskredytowanie instytucji poprzez m.in. niepublikowanie orzeczeń.
- Podkreślił, że kryzys wokół TK ma dłuższą historię i wymaga głębokiej reformy konstytucyjnej, aby Trybunał służył prawu, a nie polityce i bieżącym interesom partii.
- Trwający spór obejmuje odmowę prezydenta przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm oraz wszczęcie śledztwa przez Prokuraturę Krajową w tej sprawie.
W ramach obchodów 40-lecia działalności orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego, prezydent Karol Nawrocki skierował list, w którym wyraził swoje stanowisko wobec aktualnego kryzysu wokół tej instytucji. Jego przesłanie zostało odczytane przez przewodniczącego Kancelarii Prezydenta, Zbigniewa Boguckiego, podczas konferencji naukowej, która odbyła się w piątek w siedzibie Trybunału.
Prezydent podkreślił konieczność zaprzestania praktyki, w której "każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać". W swoim wystąpieniu odniósł się również do działań obecnego rządu, określając je mianem "bezprawia" i zarzucając Koalicji 15 Października "dyskredytowanie TK" poprzez niepublikowanie jego orzeczeń.
W liście prezydent zaznaczył, że cztery dekady funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego "pokazują, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na instytucji, której zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji", ale także "jak łatwo autorytet tej instytucji może zostać osłabiony, kiedy prawo ustępuje miejsca bieżącej walce politycznej".
Karol Nawrocki wyraził stanowczy sprzeciw wobec działań podjętych po 13 grudnia 2023 roku, które, jego zdaniem, godzą w konstytucyjną pozycję Trybunału. Wymienił szereg konkretnych zarzutów, które uznał za niedopuszczalne w państwie prawa. Wśród nich znalazły się dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, uchwała Sejmu, która "podważa status jego sędziów", niepublikowanie orzeczeń Trybunału, ustawy "godzące w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów", uchwała Rady Ministrów "zmierza do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć Trybunału".
Karol Nawrocki zaznaczył, że są to "działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym". Dodał także krytykę dotyczącą "powstrzymywania się przedstawicieli rządu od udziału w postępowaniach przed Trybunałem", "nieobsadzania wakatów sędziowskich" oraz "pozbawiania Trybunału środków niezbędnych do jego funkcjonowania".
Geneza Kryzysu
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że obecny "kryzys wokół TK nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi". Wskazał, że odpowiedzialność za podważenie autorytetu Trybunału ponoszą "wszyscy, którzy przez lata uczestniczyli w podporządkowywaniu jej logice bieżącego sporu politycznego - niezależnie od tego, z której jego strony pochodzili".
W opinii głowy państwa, "Polska potrzebuje Trybunału silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów". Podkreślił również, że Trybunał wymaga sędziów, których "wiedza, doświadczenie, niezależność i nieposzlakowana opinia nie pozostawiają wątpliwości, że w swoim orzekaniu służą Konstytucji i Rzeczypospolitej, a nie partiom politycznym".
Czarzasty ostro do Nawrockiego. „Prezydent nie będzie rządził Sejmem”. Co ze ślubowaniem Berka?
Prezydent ponownie zaznaczył, że choć "nie możemy zaakceptować bezprawia wymierzonego w TK", to równie ważne jest, aby "nie zgodzić się na sytuację, w której każda kolejna większość parlamentarna traktuje obsadę Trybunału jak następną odsłonę rywalizacji politycznej. Działanie tego mechanizmu trzeba przerwać". Jego zdaniem, Trybunał Konstytucyjny powinien być "instytucją Rzeczypospolitej - nie jednej partii, jednego środowiska czy jednej większości parlamentarnej".
Jako drogę do odbudowy pozycji Trybunału, Nawrocki wskazał na potrzebę "głębokiej reformy konstytucyjnej". Jego celem jest "stworzenie takich rozwiązań, które będą służyć Polsce bez względu na to, kto sprawuje władzę", podkreślając, że "szacunek dla Konstytucji, niezawisłość Trybunału i wykonywanie jego orzeczeń powinny łączyć wszystkich".
Rozwój sytuacji wokół TK
Konflikt dotyczący Trybunału Konstytucyjnego wszedł w nową fazę od kwietnia bieżącego roku. Wówczas prezydent Karol Nawrocki odmówił przyjęcia ślubowania od czterech z sześciu sędziów, którzy zostali wcześniej wybrani przez Sejm.
W odpowiedzi na tę decyzję, wspomniani sędziowie złożyli ślubowanie w Sejmie, m.in. w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Jednakże, zarówno prezydent Nawrocki, jak i prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, uznają to ślubowanie za pozbawione mocy prawnej, co skutkuje niedopuszczeniem tych czterech osób do orzekania.
W związku z zaistniałą sytuacją, Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo, w ramach którego prezydent został wezwany na przesłuchanie w charakterze świadka.
Niedawno Sejm dokonał wyboru kolejnego sędziego TK, Macieja Berka. Prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie przyjęcia od niego ślubowania, a jego współpracownicy publicznie zgłaszali wątpliwości co do tej kandydatury.
W naszej galerii zobaczysz Karola Nawrockiego z sympatykami: