- Odbyło się spotkanie w sprawie cyberataków na infrastrukturę energetyczną Polski.
- Wicepremier Krzysztof Gawkowski ujawnił ostatnio, że w grudniu doszło do cyberataków na polską energetykę , a był to prawdopodobnie rosyjski sabotaż.
- Celem ataków było doprowadzenie do blackoutu, co stanowiło największe zagrożenie od lat.
- Premier Tusk wstąpił na konferencji prasowej i podał szczegóły sprawy.
Minister energii Miłosz Motyka w ubiegłym tygodniu poinformował, że w ostatnich dniach 2025 r. doszło do nieudanego ataku cybernetycznego na szereg instalacji produkujących energię elektryczną. Podał, że obiektem ataku była jedna elektrociepłownia oraz wiele pojedynczych źródeł OZE w całym kraju. Przekazał też, że w związku z powtarzającymi się cyberatakami w roku 2026 resort będzie więcej inwestował oraz modernizował polską infrastrukturę energetyczną w sferze cybernetycznej, by „odpierać te ataki jeszcze skuteczniej”.
Polsce groził blackout. Niepokojące doniesienia
Wicepremier minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekazał we wtorek, 13 stycznia, w radiu RMF FM, że wszystko wskazuje na to, że grudniowe nieudane ataki na infrastrukturę energetyczną to rosyjski sabotaż, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce. - To był największy od lat atak na infrastrukturę energetyczną z jasnym celem: doprowadzić do blackoutu - zaznaczył wicepremier Gawkowski. Jak wówczas dodał: - Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim sabotażem, bo to trzeba nazywać po imieniu, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce - mówił wicepremier.
Premier Tusk o cyberatakach
Premier Tusk przekazała, że w spotkaniu brali udział przedstawiciele spółek energetycznych. - Pod koniec 2025 roku doszło do cyberataków na infrastrukturę energetyczną. Polska obroniła się przed tymi próbami destabilizacji. Ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna. (...) Zaatakowano punktowe miejsca. Wiele wskazuje na to, że ataki były przygotowane przez grupy wprost związane z rosyjskimi służbami.
Premier Donald Tusk został także zapytany o relację z prezydentem, który ma spotkania z ministrami Tomaszem Siemoniakiem i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. - Ja nie chcę robić na złość prezydentowi, ma swoją opinię na temat jego otoczenia, ale jeśli chodzi o sprawy bezpieczeństwa, chcę współpracy. (...) Bezpieczeństwo Polski to nasza wspólna sprawa, dotyczy to także nominacji ambasadorskich - przyznał premier. Co do ataków z końca roku Tusk dodał, że mogły one zdestabilizować pracę farm wiatrowych, ale ich charakter był lokalny, jak dodał: - Możemy przypuszczać, że ataki były przygotowane przez tygodnie. Gdyby to się powiodło to nawet do 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła. To robi wrażenie także w skali kraju. Nasi ludzie skutecznie uchronili przed tym. (...) Traktujemy to bardzo poważnie, przygotujemy dodatkowe zabezpieczenia. Kończymy prace nad ustawą o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, którą mam nadzieję jak najszybciej wdrożyć.
W czasie konferencji Tusk został zapytany także o Ziobrę. Przyznał, że były minister sprawiedliwości, boi się sądów, jak diabeł święconej wody! - Ucieczka Ziobry i azyl to przyznanie się do winy i ucieczka przed polskim sądem.