- Już 2 maja prezydent Karol Nawrocki może wręczyć 12 nominacji generalskich.
- Radio ESKA ustaliła szczegóły porozumienia w tej kwestii.
- Zobacz, kto ma otrzymać nominacje.
Według informacji Radia ESKA decyzja jest efektem coraz lepszych roboczych relacji między prezydentem a szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. To właśnie ten kanał komunikacji miał odegrać kluczową rolę w odblokowaniu sprawy nominacji generalskich. W praktyce oznacza to, że w jednej z najbardziej wrażliwych spraw dotyczących wojska udało się wypracować porozumienie między Pałacem Prezydenckim a resortem obrony.
Zobacz: Ujawniono kulisy wypuszczenia Andrzeja Poczobuta. W tle Trump i obawa przed telefonem Łukaszenki
Na liście oficerów, którzy mają otrzymać nominacje, są — według nieoficjalnych informacji Radia ESKA — m.in. gen. bryg. Dariusz Lewandowski, dowódca 18. Dywizji Zmechanizowanej, czyli tzw. Żelaznej Dywizji. Ma otrzymać awans na stopień generała dywizji. To jedna z kluczowych formacji dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO i obrony wschodniej Polski. Nominacja Lewandowskiego byłaby więc nie tylko awansem osobistym, ale też potwierdzeniem znaczenia 18. Dywizji w systemie bezpieczeństwa państwa.
Awans na stopień generała dywizji ma otrzymać także gen. bryg. Michał Strzelecki, dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych. To jedna z najbardziej symbolicznych nominacji, bo dotyczy oficera wywodzącego się ze środowiska wojsk specjalnych i związanego z Jednostką Wojskową Komandosów. Awans Strzeleckiego wzmacniałby przekaz, że w obecnej sytuacji bezpieczeństwa państwo szczególnie docenia zdolności specjalne, operacje precyzyjne i doświadczenie bojowe.
Sprawdź: Nawrocki przyleci z nieoczywistego kierunku. Wszystko po to, by pożegnać Litewkę
Nominację admiralską ma otrzymać również kmdr Przemysław Karaś, obecnie zastępca dowódcy Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego. Ma zostać awansowany na stopień kontradmirała. To ważny sygnał dla Marynarki Wojennej w czasie, gdy rośnie znaczenie bezpieczeństwa Bałtyku, ochrony infrastruktury krytycznej, szlaków morskich i współpracy sojuszniczej w regionie.
Na liście ma znaleźć się także płk Marcin Dusza, dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, który ma zostać generałem brygady. To oficer związany z wojskami lądowymi i formacją o silnej tożsamości regionalnej, ważnej z punktu widzenia południowo-wschodniej części kraju.
Formalnie stopnie generalskie i admiralskie nadaje prezydent na wniosek ministra obrony narodowej. Każda taka decyzja wymaga więc współpracy MON, BBN i Pałacu Prezydenckiego. W ostatnich miesiącach nie było to oczywiste. Sprawa awansów wojskowych i nominacji w służbach stała się jednym z pól napięcia między prezydentem a rządem.
W tle jest także odejście Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jego urzędowanie było kojarzone z ostrą, konfrontacyjną linią wobec rządu i MON. Po zmianach w otoczeniu prezydenta łatwiej było — jak słyszymy — wrócić do bardziej pragmatycznych rozmów o sprawach wojska. To nie oznacza końca politycznego konfliktu, ale pokazuje, że w obszarze bezpieczeństwa państwa możliwa jest większa elastyczność.
Przeczytaj: Gen. Andrzej Kowalski przejmuje stery po Cenckiewiczu. Co o nim wiemy?
Planowana uroczystość 2 maja ma więc znaczenie większe niż sama lista awansowanych oficerów. Chodzi o 12 nominacji, a więc nie symboliczny gest, lecz szerszą decyzję kadrową. W obecnej atmosferze politycznej można ją odczytywać jako sygnał, że w sprawach bezpieczeństwa najważniejsze ośrodki władzy potrafią się porozumieć. To istotne także dla samego wojska. Awanse generalskie dotyczą nie tylko prestiżu, ale również obsady kluczowych stanowisk, ciągłości dowodzenia i pozycji Polski w strukturach NATO. Po wcześniejszych napięciach wokół nominacji taki ruch może zostać odebrany w armii jako sygnał stabilizacji.
Wybór daty również nie jest przypadkowy. Święto Flagi RP pozwala nadać uroczystości państwową i patriotyczną oprawę. Pałac Prezydencki może pokazać prezydenta jako zwierzchnika Sił Zbrojnych, który w sprawach armii działa ponad bieżącym konfliktem. MON z kolei może podkreślać, że proces wzmacniania wojska nie został zablokowany przez polityczny spór.
Galeria poniżej: Rocznica katastrofy smoleńskiej. Prezydent Nawrocki uczcił pamięć zmarłych