Owsiak znowu komentuje zbiórkę Łatwoganga. Co powiedział?

2026-04-29 10:34

Wydarzenie, które wstrząsnęło polskim internetem i zjednoczyło miliony w szczytnym celu, spotkało się z uznaniem Jerzego Owsiaka, prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Od początku wyrażał on pozytywne opinie na temat zbiórki prowadzonej przez influencera Łatwoganga, podkreślając jej innowacyjny charakter i zdolność do mobilizowania społeczności w dobie nowoczesnych technologii.

Szokujące słowa Owsiaka! Tak zareagował na 250 milionów Łatwoganga

i

Autor: AKPA, YT ŁATWOGANG/ AKPA
  • Akcja zainicjowana przez Łatwoganga pobiła światowy rekord, zbierając 251 milionów złotych podczas transmisji na żywo na YouTube, która trwała 9 dni.
  • Zbiórka rozpoczęła się w odpowiedzi na utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" Bedoesa 2115 i Mai Mecan (podopiecznej fundacji Cancer Fighters), a wszystkie zebrane środki zostały przeznaczone na rzecz fundacji Cancer Fighters.
  • Jerzy Owsiak podkreślił, jak nowoczesne technologie i zaangażowanie społeczności internetowej (m.in. poprzez platformy takie jak TikTok i YouTube) umożliwiają osiąganie niespotykanych wcześniej wyników w działaniach charytatywnych, zestawiając to z początkami WOŚP.

Inicjatywa charytatywna rozpoczęła się od premiery utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", który ukazał się 14 kwietnia. Jego autorami są Borys Przybylski, znany jako "Bedoes 2115", oraz Maja Mecan, podopieczna fundacji Cancer Fighters, chorująca na nowotwór. Utwór, utrzymany w konwencji diss-u, czyli słownego ataku typowego dla muzyki rap, tym razem skierowany był przeciwko chorobie.

Na ten utwór zareagował Piotr Hancke, znany jako Łatwogang (lub Piotr Garkowski), influencer działający na platformie TikTok. W dniu premiery piosenki opublikował nagranie, w którym zadeklarował, że każde polubienie jego wideo będzie równoznaczne z jedną sekundą słuchania "dissu na raka" na żywo. Zapowiedział również, że wszystkie środki zebrane podczas planowanej transmisji zostaną przekazane fundacji Cancer Fighters. Zgodnie z liczbą polubień – 767,3 tys. – Łatwogang ogłosił, że stream potrwa 9 dni.

Przebieg i rekordy transmisji

Transmisja rozpoczęła się 17 kwietnia o godzinie 16:00 na platformie YouTube i trwała do 26 kwietnia, do godziny 21:37. W szczytowym momencie stream Łatwoganga oglądało ponad 1,5 miliona osób. Podczas trwania akcji miały miejsce liczne wydarzenia angażujące widzów, w tym minikoncerty na żywo. Szczególnie wzruszającym momentem było ogolenie głów przez 90 osób, co stanowiło wyraz solidarności z osobami chorymi onkologicznie.

Cała akcja, odbywająca się w warszawskiej kawalerce, zakończyła się zebraniem imponującej kwoty 251 milionów złotych. Tym samym zbiórka pobiła światowy rekord w kategorii najwyższej sumy zebranej podczas charytatywnej transmisji na żywo.

Komentarze Owsiaka

Jerzy Owsiak od początku z uznaniem wypowiadał się na temat akcji Łatwoganga. Kiedy kwota zbiórki przekroczyła 50 milionów złotych, w nagraniu na Facebooku wyraził swój podziw:

- 52 miliony. Coś niesamowitego, coś nieprawdopodobnego! - mówił. - To wszystko jeszcze trwa, tak że dodawajmy do pieca i to mocno, bo akcja jeszcze trwa. Tu będzie rekord, tu będzie niesamowity rekord, coś nieprawdopodobnego - dodał.

W poniedziałkowym nagraniu Owsiak odniósł się również do zbiórki, poruszając temat hejtu, który często towarzyszy publicznym inicjatywom.

- Pytacie, jak się czuję ja, Fundacja i pytacie się w kontekście tego wszystkiego, co się dzieje też obok nas, znowu tej nieprawdopodobnej machiny hejtu, która ruszyła. Ale jesteśmy, jak sami wiecie, do tego dosyć już przyzwyczajeni, co nie zabije, to wzmocni, ta maksyma naprawdę ma sens - ocenił.

Na koniec zbiórki Łatwoganga padł apel. Czarzasty już zareagował. "Możemy to zrobić"

- Dziękuję za wszystkie teksty, które łączą, absolutnie łączą, które mówią o tym, że dzieją się rzeczy niezwykłe i takie wymierne wartością, pół miliarda złotych, które wzmacnia polską służbę zdrowia i takie, które także mówią o inności tych zdarzeń, ale o łączeniu się w jednym celu - komentował.

Owsiak zestawił również obecne możliwości technologiczne z początkami WOŚP, podkreślając ewolucję metod zbierania funduszy:

- Za przypomnienie między innymi, że 34 lata temu, kiedy my robiliśmy pierwszy finał, mieliśmy dwa aparaty telefoniczne, analogowe i faks. Nie było niczego więcej, nigdzie nie można było pyknąć, nacisnąć, wysłać i zrobić czegoś takiego, co przyspieszyłoby także element samej zbiórki. Czasy się zmieniają, my się też temu przyglądamy i fantastycznie, że ktoś potrafi wykorzystać wszystko to, co dzisiaj niosą najnowsze technologie i także swoich odbiorców, i potrafi to skierować na takie tory - powiedział.

Wypowiedzi Jerzego Owsiaka podkreślają znaczenie nowoczesnych technologii i siły internetowych społeczności w mobilizowaniu wsparcia dla celów charytatywnych, jednocześnie akcentując pozytywne aspekty współczesnej filantropii.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Jurek Owsiak:

Sonda
Czy wspierasz WOŚP?
ŁATWOGANG OBNAŻYŁ OWSIAKA. SEKRET ŚMIERCI POSŁA LITEWKI. PALADE O SONDAŻACH.
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki