- W piątek 29 maja 2026 roku Sejm podjął ważną decyzję.
- Chodzi o psy i koty w naszym kraju.
- Zobaczcie, co postanowiono.
Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, która w piątek zyskała aprobatę posłów, jest wyrazem rosnącej świadomości społecznej na temat potrzeb i praw zwierząt. Wynik głosowania – 381 głosów za, przy zaledwie 28 przeciw i 5 wstrzymujących się – jednoznacznie pokazuje, że kwestia dobrostanu zwierząt staje się priorytetem dla polskiego parlamentu. Głównym punktem nowelizacji jest zakaz trzymania zwierząt na uwięzi. Choć przez lata temat ten dotyczył głównie psów, nowe przepisy zaskakują, rozszerzając ten rygorystyczny zakaz również na koty. To przełomowa decyzja, która stawia Polskę w gronie krajów o wysokich standardach ochrony zwierząt.
Zobacz: Znany aktor zaatakował posłów PiS w barze! Zaskakująca decyzja prokuratury
Dla tych, którzy decydują się na utrzymywanie psów w kojcach, ustawa wprowadza szereg konkretnych wymagań, które mają zapewnić zwierzętom godne warunki. Nie będzie już mowy o byle jakich klatkach czy ciasnych zagrodach. Kojec dla psa musi być przestronny, umożliwiając swobodne poruszanie się i zaspokajanie naturalnych potrzeb gatunkowych. Dokładne wymiary zostaną doprecyzowane w rozporządzeniu ministra rolnictwa, co oznacza, że właściciele będą musieli ściśle przestrzegać nowych standardów.
Co więcej, konstrukcja kojca również znajdzie się pod lupą. Będzie musiał być „trwały i stabilny”, a co najmniej dwa jego boki muszą być „prześwitujące”, aby zapewnić psu dostęp do światła dziennego i świeżego powietrza. To kluczowe dla psychicznego i fizycznego dobrostanu zwierzęcia, które często spędza w kojcu znaczną część swojego życia. Eksperci podkreślają, że izolacja od bodźców zewnętrznych i brak słońca mają fatalny wpływ na zdrowie psów, prowadząc do depresji i problemów behawioralnych.
Sprawdź: To przelało czarę goryczy! Wymowny gest Lecha Wałęsy: "Zdjąłem flagę ukraińską z piersi"
Ustawa idzie jeszcze dalej, nakładając na właścicieli psów w kojcach obowiązek zapewnienia im codziennego ruchu poza zamkniętą przestrzenią. Ten ruch ma być „adekwatny do wieku, stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych” psa. Oznacza to, że krótkie wypuszczenie na ogród raz dziennie może nie być wystarczające. Niezwykle istotnym elementem nowych przepisów jest także wymóg dotyczący budy. Jeśli pies przebywa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni, właściciel będzie zobowiązany do zapewnienia mu budy wykonanej z drewna lub materiałów drewnopochodnych. Taka buda musi stanowić „barierę termiczną”, być wyposażona w „izolację cieplną” i chronić zwierzę przed ekstremalnymi warunkami atmosferycznymi. Ponadto, jej wielkość musi być „dostosowana” do rozmiarów psa, co oznacza koniec z budami zbyt małymi lub zbyt dużymi, które nie zapewniają odpowiedniego komfortu cieplnego.
Warto jednak zaznaczyć, że od nowego zakazu trzymania na uwięzi przewidziano pewne wyjątki. Mowa tu o sytuacjach takich jak transport zwierzęcia, jego udział w wystawie czy konieczność przeprowadzenia zabiegu weterynaryjnego. Również krótkotrwałe, incydentalne sytuacje, poza miejscem stałego bytowania psa, będą dopuszczalne, pod warunkiem, że nie naruszą dobrostanu zwierzęcia.