- 29-letni Polak miał szpiegować dla Rosji.
- Wiktor Ż. jest już w rękach polskich służb.
- Jacek Dobrzyński zdradził szczegóły jego działalności.
- Wiadomo też, co mu grozi za te haniebne czyny.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, we wtorek przekazał opinii publicznej informację o postawieniu zarzutów Wiktorowi Ź., 29-letniemu obywatelowi Polski. Mężczyzna jest oskarżony o zgłoszenie gotowości oraz aktywne działanie na rzecz rosyjskiego wywiadu, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, co oznacza, że wkrótce rozpocznie się proces, który ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej niepokojącej działalności. Dobrzyński podkreślił, że Wiktor Ź. zbierał i przekazywał za pomocą komunikatorów internetowych informacje dotyczące m.in. funkcjonowania obiektów o istotnym znaczeniu dla obronności Polski, których ujawnienie mogłoby wyrządzić szkodę dla naszego kraju.
Co szpiegował Wiktor Ź. dla rosyjskiego wywiadu?
Prokuratura Krajowa, w oficjalnym komunikacie, szczegółowo przedstawiła zakres działań szpiegowskich prowadzonych przez Wiktora Ź. Śledztwo wykazało, że mężczyzna gromadził i przekazywał wiadomości dotyczące kluczowych obiektów strategicznych w Polsce. Wśród nich znalazły się takie miejsca jak Port Lotniczy Bydgoszcz S.A., który jest ważnym punktem komunikacyjnym i logistycznym, a także Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 S.A. w Bydgoszczy, odgrywające istotną rolę w utrzymaniu gotowości bojowej polskiego lotnictwa. Ponadto, w kręgu jego zainteresowań znalazły się Zakłady Chemiczne NITRO-CHEM S.A. w Bydgoszczy. Ostatnim, ale nie mniej ważnym obiektem, było Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO w Bydgoszczy.
Zobacz: Kulisy głośnego wywiadu Marty Nawrockiej. Znamy reakcję Pałacu Prezydenckiego
Działania te miały być podejmowane w okresie od 28 lutego 2024 roku do 30 kwietnia 2025 roku, zarówno na terenie Bydgoszczy, jak i poza granicami Polski. To sugeruje, że Wiktor Ź. mógł działać w ramach szerszej siatki szpiegowskiej lub korzystać z zagranicznych kontaktów, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Prokuratura przypomniała również, że Wiktor Ź. został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW 4 czerwca ubiegłego roku. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy, a środek ten jest nadal stosowany. Oznacza to, że mężczyzna pozostaje w areszcie, oczekując na proces, który ma rozstrzygnąć o jego winie.
Jakie konsekwencje czekają polskiego szpiega Rosji?
Czyn zarzucany Wiktorowi Ź. jest kwalifikowany jako działalność szpiegowska na rzecz obcego wywiadu, co w polskim prawie karnym jest traktowane jako jedno z najpoważniejszych przestępstw przeciwko bezpieczeństwu państwa. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, grozi mu kara więzienia nie krótsza niż 8 lat, a w skrajnych przypadkach, jeśli sąd uzna, że jego działania były wyjątkowo szkodliwe i zagrażały suwerenności kraju, może zostać orzeczona nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Sprawdź: "Niedyskretnie o politykach". PiS coraz bliżej rozpadu
Śledztwo w tej sprawie było prowadzone przez Delegaturę ABW w Bydgoszczy pod nadzorem prokuratora z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.