- Ryszard Petru ostro krytykuje "nieakceptowalne" działania w Polsce 2050, oskarżając o blokowanie zmian.
- Poseł sugeruje "brak chęci" Szymona Hołowni do startu w wyborach i nazywa sytuację "telenowelą".
- Kto w partii jest celem ataku Petru i co to oznacza dla przyszłości Polski 2050?
W ostatnich dniach w Polsce 2050 panuje ogromne napięcie. Po unieważnieniu wyborów na przewodniczącego partii i przerwanych obradach Rady Krajowej, wewnętrzne spory wychodzą na światło dzienne. Kulminacją jest wpis Ryszarda Petru, który bez ogródek skrytykował sytuację w partii.
"Niszczą ugrupowanie!" Petru uderza w tych, którzy blokują zmiany
"Jakiekolwiek próby zatrzymania demokratycznego procesu zmiany przywództwa w partii niszczą ugrupowanie i są po prostu nieakceptowalne" – napisał Ryszard Petru w social media. Te słowa, choć ogólne, w kontekście ostatnich wydarzeń w Polsce 2050, brzmią jak bezpośrednie ostrzeżenie. Kto i dlaczego miałby próbować "zatrzymać demokratyczny proces"?
Rewolucja w Polsce 2050? Wiadomo, co z Hołownią!
Wypowiedź Petru sugeruje, że w partii są siły, które dążą do utrzymania status quo lub blokowania szybkich rozstrzygnięć. To może dotyczyć kwestii ponownego przeprowadzenia wyborów, a także ewentualnych zakulisowych działań mających na celu manipulowanie procesem. Tak ostra krytyka ze strony posła wskazuje na głębokie podziały i frustrację wewnątrz ugrupowania.
"Brak chęci" Hołowni i "telenowela" wyborcza – kulisy z TVN24
Wcześniej, w programie "Fakty po Faktach" w TVN24, Ryszard Petru nie krył swojego rozczarowania postawą Szymona Hołowni. Po tym, jak Hołownia miał wylogować się z piątkowych obrad Rady Krajowej, argumentując zmęczenie, Petru stwierdził: "Odebrałem zachowanie, jak i słowa Szymona Hołowni, jako swego rodzaju brak chęci na ten start". Hołownia miał bowiem opowiedzieć się za powtórzeniem całości wyborów i wyrazić gotowość do startu w nich.
Petru nazwał całą sytuację "telenowelą", która "za długo trwa". Podkreślił, że nie ma "podstaw prawnych" do powtórzenia całości wyborów i opowiedział się za jak najszybszym przeprowadzeniem drugiej tury między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a Pauliną Hennig-Kloską. Wyraził też otwarcie poparcie dla Hennig-Kloski, widząc w niej szansę na "wyrazistą formułę w rządzie" i "kurs proprzedsiębiorczy".
Co dalej z Polską 2050?
Słowa Petru, zarówno te z telewizji, jak i te z mediów społecznościowych, malują obraz partii w głębokim kryzysie tożsamości i przywództwa. Nadchodzące poniedziałkowe obrady Rady Krajowej Polski 2050 będą miały kluczowe znaczenie. Czy partia zdoła przezwyciężyć wewnętrzne podziały i szybko wybrać nowego lidera? Czy może "nieakceptowalne" działania, o których wspomina Petru, doprowadzą do eskalacji konfliktu i dalszego osłabienia ugrupowania?
W kontekście propozycji dwuosobowego przywództwa (Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska) oraz roli Szymona Hołowni jako "honorowego prezesa", wpis Petru może być interpretowany jako presja na szybkie zaakceptowanie tego nowego modelu i zakończenie "telenoweli". Czas pokaże, czy Rada Krajowa ugnie się pod tą presją, czy też w partii nastąpi dalsze zaostrzenie konfliktu.
Poniżej galeria zdjęć: Ryszard Petru na kasie w Biedronce