Czy w kontekście różnych opinii, często kontrowersji Kancelaria w przyszłości zamierza na przykład publikować pełne uzasadnienia takich decyzji, opinie sądów i kryteria stosowane przez prezydenta? Bez tego zawsze będzie podejrzenie, że osoby związane ze środowiskiem politycznym albo kibicowskim są traktowane inaczej.
Paweł Szefernaker: Zwracam uwagę, że szerokie uzasadnienie tych aktów łaski znajduje się na stronach internetowych Kancelarii Prezydenta. Sprawiedliwość nie jest chłodnym równaniem matematycznym, a prawo łaski ze swej natury właśnie sprawiedliwości dotyka. Gdy Pan Prezydent Karol Nawrocki sięga po to konstytucyjne narzędzie musi dokonać drobiazgowej analizy każdej konkretnej sprawy. Każdy z tych siedmiu aktów łaski, które przez ten rok podpisał, odbył się po głębokim zbadaniu akt i ocenie materiału dowodowego. Pan Prezydent Karol Nawrocki niezwykle rzadko korzysta z tej prerogatywy, to pokazuje jak poważnie do tego podchodzi.
Piotr Pytel spędził w więzieniu 22 lata za zabójstwo, którego – według późniejszych polskich ustaleń – nie popełnił. Czy prezydent zamierza zainicjować przegląd podobnych przypadków i debatę o odpowiedzialności państwa za pomyłki wymiaru sprawiedliwości?
Tragedia Piotra Pytla to poruszający, bolesny krzyk o sprawiedliwość, który musiał wstrząsnąć każdym, kto wierzy w silne i uczciwe państwo. Człowiek, który w kwiecie wieku trafił za mury więzienia, a wyszedł z niego z piętnem dożywocia za zbrodnię, której nie popełnił. Spędził w mroku celi ponad 20 lat, tracąc najlepszy czas swojego życia. Państwo musi w takiej sytuacji stanąć po stronie zwykłego obywatela w starciu z karygodnymi, niewybaczalnymi błędami wymiaru sprawiedliwości.
Prezydent obiecywał aktywną prezydenturę. Proszę podać trzy obietnice wyborcze, które zostały już w pełni zrealizowane, i trzy, których nie udało się zrealizować. Kiedy zostaną wykonane?
Wśród spraw, które stały się faktem, są ważne dowody skuteczności Prezydenta Karola Nawrockiego. To po pierwsze podmiotowość na arenie międzynarodowej. Dzięki Prezydentowi Nawrockiemu będzie zwiększona obecność wojsk USA i Polska będzie na szczycie G20 w Miami jako lider całego Trójmorza. Udało się też doprowadzić do przyjęcia jednej z inicjatyw ustawodawczych. Mówię o tym, że uchroniliśmy polskie gospodarstwa i zabezpieczyliśmy wieś przed obcym kapitałem na całą dekadę, blokując wyprzedaż polskiej ziemi. Na pewno ważnym elementem tej prezydentury jest skuteczna realizacja zapowiedzi o blokowaniu podwyżek podatków. Prezydent zablokował już kilka takich złych ustaw, a ostatnio zawetował kolejną podwyżkę podatków, która wpłynęłaby na wyższe ceny paliw. Kolejne sprawy wciąż czekają na swój czas, zablokowane przez polityczny opór większości sejmowej. Prezydent jednak zrobił tak jak zapowiedział, bo w ciągu 100 dni złożył projekt „Tani Prąd – 33%”, który ma zdjąć ciężar drożyzny z barków polskich rodzin. Przypominam też o pierwszej inicjatywie, projekcie „TAK! Dla CPK”, złożonym już w drugim dniu prezydentury, a dziś celowo rozmywanym przez rządzących.
Do połowy lipca Karol Nawrocki zawetował 41 ustaw. Czy po roku można uczciwie powiedzieć, że jest przede wszystkim prezydentem inicjatywy, czy jednak przede wszystkim prezydentem blokującym rząd? Jak Pan odeprze taki zarzut rządzących...
Pałac Prezydencki to nie taśma, na której mechanicznie przystawia się pieczątki bez patrzenia na konsekwencje. Zarzut o blokowaniu rządu to jedynie wygodna zasłona dymna dla tych, którzy chcieliby rządzić bez żadnej kontroli i nie tłumaczyć się z tego, że nie potrafią zrealizować zapowiedzi z kampanii wyborczej. Spójrzmy na liczby, bo one nie kłamią: Pan Prezydent podpisał ponad 250 ustaw, a odrzucił jedynie te, które niosły w sobie zagrożenie dla polskich portfeli i suwerenności. Nie zablokował zapowiadanych przez Tuska w kampanii tzw. 100 konkretów, bo te do prezydenta po prostu nie przyszły w formie ustaw. Jest jeszcze jeden kontekst. Wiele z zawetowanych ustaw zawierało błędy, które po wecie zostały poprawione. Tak było z ustawą o zaopatrzeniu w wodę, tak było z zapasami ropy i gazu - po zwrocie ustawy poprawiono przepisy, odchudzono biurokrację i te ustawy natychmiast zyskały podpis głowy państwa.
Które z prezydenckich wet przyniosło obywatelom największą wymierną korzyść – finansową, społeczną albo prawną? Która z ustaw, którą zablokował Prezydent, dla Polaków była najbardziej niekorzystna?
Już o tym mówiłem. To blokowanie łatania dziury budżetowej Tuska poprzez próby kolejnych podwyżek podatków, jak podatek cukrowy czy nowy podatek od paliw. Największą korzyścią dla Polaków było to, że prezydenckie pióro wielokrotnie zadziałało jak tarcza chroniąca ich przed rządem sięgającym do kieszeni. Prezydent uratował też spokój rodzin przed ustawą wiatrakową, która miała pozwolić stawiać turbiny tuż pod oknami domów. Jest też taka ustawa o której się nie mówi, a weto powoduje że udało się uratować zwykłych ludzi przed bezkarnością ubezpieczeniowych gigantów finansowych. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała znieść obowiązkowe kary dla firm ubezpieczeniowych oszukujących swoich klientów w chwilach tragedii. Z mojej perspektywy najbardziej niekorzystną, wręcz niebezpieczną ustawą, jaką zablokował Prezydent, była jednak próba likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. To byłoby rozbrojenie państwa, zwiniecie tarczy chroniącej nas przed korupcją.
Czy jest choć jedno weto albo jedna decyzja personalna z tego roku, którą – mając dzisiejszą wiedzę – prezydent podjąłby inaczej?
Każdy podpis, każde weto i każda inicjatywa były głęboko przemyślane i oparte na merytorycznym fundamencie eksperckim. Prezydent korzysta przy tym szeroko z analiz opracowywanych w Kancelarii oraz wsparcia doradców i członków Rad Prezydenckich. Dla Karola Nawrockiego drogowskazem jest proste pytanie: czy na tych rozwiązaniach zyskają zwykli Polacy? Skoro każda podjęta decyzja przechodziła przez ten najtrudniejszy sprawdzian to myślę, że Prezydent z pełnym przekonaniem podpisałby się pod nimi ponownie.
Prezydent przedstawił około 20 projektów ustaw, ale większość nie została uchwalona, co więcej nie została nawet poddana procedurom. Ile z nich faktycznie stało się obowiązującym prawem? Który projekt ma dziś realną szansę na większość?
Przez sejmowy beton udało się przebić z ustawą „Ochrona polskiej wsi”. Wiele gotowych, mądrych i wyczekiwanych rozwiązań, zostało złożonych na ołtarzu partyjnej złośliwości obecnej koalicji. Zarzucają weta, a sami blokują 20 projektów Prezydenta, w tym tak ważne jak rozwój polskich portów, niższe ceny prądy, karanie za propagowanie banderyzmu czy ustawę o technologiach przełomowych. Oni blokują nawet dyskusje o tak fundamentalnych sprawach jak demografia. Zamrozili projekt „PIT Zero. Rodzina na plus”. Kiedy rodzi się coraz mniej dzieci, demografia staje się naszym być albo nie być, posłowie nie mogą wiecznie odwracać oczu od cywilizacyjnego problemu. Zorganizowaliśmy konferencję demograficzną z ekspertami z całego świata, mamy kompetencję żeby o tym profesjonalnie porozmawiać, poszukać rozwiązań, ale rządzący rozmawiać nie potrafią. Mamy też nadzieję, że z sejmowej zamrażarki wyciągnięty zostanie projekt „Prąd -33%”, bo polskie rodziny i rzemieślnicy nie udźwigną dłużej tych narzuconych z góry, ekologicznych ciężarów. O rozwiązaniach z tego ostatniego projektu pozytywnie mówiła nawet Komisja Europejska, ale dla tego rządu to wciąż za mało, żeby obniżyć ceny prądu w Polsce.
Prezydent ma obecnie 56 proc. pozytywnych ocen, ale poparcie jest bardzo wyraźnie podzielone politycznie. Czy Karol Nawrocki chce być prezydentem wszystkich obywateli, czy liderem prawicowej większości, która ma przejąć władzę w 2027 roku?
Przede wszystkim Prezydent Karol Nawrocki nie zamknął się w Pałacu Prezydenckim. Prowadzi bardzo aktywną prezydenturę. Te 56 procent pozytywnych ocen to dowód na to, że Polacy bardzo chcą prezydentury bliskiej zwykłemu człowiekowi. Rolą Prezydenta RP jest zajmować się sprawami Polski, realizować swój program i to jest klucz. Prezydent jest prezydentem Polaków o wszystkich poglądach, nie można ich dzielić na prawicowych i lewicowych czy w jeszcze innych kategoriach.
Dlaczego rocznica prezydentury jest obchodzona na scenie przed Pałacem, z programem artystycznym i mobilizacją sympatyków? Czy będzie to państwowe podsumowanie, czy to nowa formuła, a może pierwszy wiec przed wyborami parlamentarnymi?
Pałac Prezydencki to nie ma być niedostępna twierdza otoczona wysokim płotem. Chcemy, by ta rocznica była spotkaniem, momentem, w którym mury Pałacu łączą się z polską ulicą, z ludźmi, których głos daje nam siłę do walki każdego dnia. Z resztą będą dziś z nami ci, których Prezydent Nawrocki spotkał na kampanijnej drodze. To nie jest żaden wiec tylko rzetelne, państwowe podsumowanie roku ciężkiej pracy i zapowiedź kolejnych działań.
Czy Karol Nawrocki buduje własne środowisko polityczne – niezależne od PiS – które w przyszłości będzie wystawiało kandydatów w wyborach? Czy osoby z rad prezydenckich i kancelarii mają być zapleczem przyszłego obozu prezydenckiego?
Pan Prezydent Karol Nawrocki od początku swojej drogi podkreśla, że jego mandat ma charakter ściśle obywatelski. Wstępując do Pałacu Prezydenckiego, złożył jasną obietnicę, że jego priorytetem jest reprezentowanie głosu zwykłych ludzi wobec elit, które często mają rozbieżne interesy od społeczeństwa. Jeśli chodzi o forum szukania porozumienia między różnymi środowiskami to już to widzimy w trakcie różnych merytorycznych inicjatyw, gdzie ludzie z różnych formacji są w stanie ustalić podobne stanowisko. Osoby tworzące nasze Rady Prezydenckie oraz zaplecze Kancelarii, specjaliści z zakresu gospodarki, technologii, rolnictwa czy ochrony zdrowia, to w zdecydowanej większości eksperci i praktycy, którzy swoją pracę na rzecz państwa wykonują społecznie. To merytoryczne zaplecze dla urzędu prezydenckiego a nie polityczne.
Rozmawiał Marek Balawajder