- Ukraiński deputowany Ihor Huź wystąpił do władz, by uregulować kwestię nazw zagranicznych miast w oficjalnych dokumentach.
- Na jego liście znalazły się polskie miasta takie jak Chełm, Rzeszów i Przemyśl, dla których chce stosowania ukraińskich egzonimów.
- Sprawdź, dlaczego inicjatywa nie ingeruje w polskie nazewnictwo, a jedynie porządkuje ukraińskie przepisy i jakie konsekwencje może to mieć.
Ukraiński deputowany chce zmian w dokumentach i na mapach
Ihor Huź, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy, wystąpił do władz swojego kraju w sprawie nazw zagranicznych miejscowości. Chce, aby ukraińskie urzędy, instytucje i oficjalne mapy korzystały z nazw funkcjonujących w języku ukraińskim.
Polityk przygotował w tej sprawie pismo skierowane do przedstawicieli władz i administracji. Pod inicjatywą podpisało się również 17 innych deputowanych.
Na liście miejscowości wymienionych przez Huzia znalazły się polskie miasta: Chełm, Rzeszów i Przemyśl. Deputowany wskazał także Preszów na Słowacji oraz rosyjski Biełgorod.
„Nie chodzi tu o zmianę nazw w sąsiednich państwach”
Huź zastrzegł, że jego inicjatywa nie dotyczy oficjalnych nazw obowiązujących w Polsce, Słowacji czy Rosji. Chodzi wyłącznie o sposób zapisywania ich w ukraińskich dokumentach i materiałach urzędowych.
15 lat od śmierci Andrzeja Leppera. Syn: „W mojej ocenie było to morderstwo”
„Nie chodzi tu o zmianę nazw w sąsiednich państwach, lecz o nasze prawo do stosowania własnych, ukształtowanych historycznie nazw w naszych instytucjach państwowych, dokumentach i obiegu urzędowym” — podkreślił.
Takie nazwy określane są jako egzonimy. Są to formy używane w danym języku na określenie miejsc znajdujących się poza obszarem, na którym ten język jest językiem urzędowym. Przykładem w języku polskim jest używanie nazwy „Monachium” zamiast niemieckiego „München”.
Chce pełnej listy ukraińskich nazw
Zdaniem deputowanego ukraińskie przepisy już teraz pozwalają na stosowanie rodzimych form nazw zagranicznych miejscowości. Problemem ma być jednak brak kompletnego i konsekwentnie używanego wykazu.
„Ukraińskie ustawodawstwo przewiduje już pierwszeństwo takich nazw, ale ważne jest, aby zakończyć prace nad pełnym wykazem ukraińskich egzonimów i zapewnić ich praktyczne stosowanie” — dodał deputowany.
Propozycja zakłada więc uporządkowanie zasad używania nazw w ukraińskiej administracji. Nie oznacza zmiany oficjalnych nazw polskich miast ani ingerencji w polskie prawo.
Poniżej galeria zdjęć: Ukraina. Wojenne zniszczenia