- Andrzej Morozowski, ceniony za swój profesjonalizm i dążenie do prawdy, zmarł w wieku 69 lat, co stanowi niepowetowaną stratę dla polskiego dziennikarstwa.
- Dziennikarz, wspólnie z Tomaszem Sekielskim, był kluczowym autorem "afery taśmowej" z 2006 roku, która polegała na ujawnieniu nagrań negocjacji posłanki Renaty Beger z przedstawicielami PiS, co było jedną z najgłośniejszych prowokacji dziennikarskich w historii III RP.
- Ujawnienie tych nagrań wywołało polityczny kryzys, znacząco osłabiło zaufanie do władzy, doprowadziło do skrócenia kadencji parlamentu i przedterminowych wyborów, a praca dziennikarzy została wyróżniona licznymi nagrodami, stając się "historią polskiego dziennikarstwa".
Wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego wywołała głęboki smutek wśród jego bliskich, kolegów z pracy oraz szerokiego grona odbiorców TVN24. Był znany z dociekliwości i bezkompromisowego dążenia do prawdy. Przez szesnaście lat prowadził autorski program "Tak jest", a wcześniej wspólnie z Tomaszem Sekielskim był gospodarzem talk-show "Teraz my!", który jesienią 2006 roku ujawnił tak zwaną "aferę taśmową". Była to jedna z najgłośniejszych prowokacji dziennikarskich w historii III Rzeczypospolitej, mająca fundamentalny wpływ na ówczesną scenę polityczną. Dziennikarze, wykorzystując ukryte kamery i mikrofony zainstalowane w pokoju poselskim Renaty Beger, nagrali jej negocjacje z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości dotyczące przejścia do obozu rządzącego. Sprzęt rejestrujący, należący do TVN, został ukryty m.in. w głośniku.
Materiał ujawnił żądania posłanki, obejmujące stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa oraz posady dla jej współpracowników, w zamian za opuszczenie klubu Samoobrony. Nagrania dotyczyły również rozmów o wekslach majątkowych podpisanych przez posłów Andrzeja Leppera. Wiceprezes PiS, Adam Lipiński, deklarował wówczas poszukiwanie sposobów rozwiązania problemu tych weksli ze środków państwowych lub sejmowych.
Konsekwencje materiału
Ujawnienie "taśm Beger" wywołało w Polsce polityczne trzęsienie ziemi. Opozycja określiła zdarzenia jako korupcję polityczną, domagając się samorozwiązania Sejmu. Choć prokuratorskie śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, materiał przygotowany przez Morozowskiego i Sekielskiego znacząco osłabił zaufanie społeczne do władzy. W konsekwencji, ich praca przyczyniła się do skrócenia kadencji parlamentu i rozpisania przedterminowych wyborów.
Michał Kamiński o Morozowskim: Nie dociera do mnie, że Andrzeja nie ma już z nami
Dziennikarze zostali uhonorowani licznymi nagrodami, w tym tytułem Dziennikarzy Roku 2006, statuetką MediaTor oraz dwiema Telekamerami w kategorii "publicystyka". Tomasz Sianecki z TVN24 określił ten materiał jako "historię polskiego dziennikarstwa".
Wspomnienia Renaty Beger
Wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego skłoniła Renatę Beger, byłą posłankę Samoobrony, do podzielenia się swoimi wspomnieniami z "Faktem".
- Kiedy usłyszałam o śmierci, oczywiście pomyślałam, że jest to przykre dla całej rodziny. Niestety jesteśmy tylko ludźmi i każdego z nas prędzej czy później to czeka - stwierdziła.
Przywołała również sytuację z początków swojej pracy w Sejmie, gdy zwróciła Morozowskiemu uwagę na to, że wszedł butami na krzesło w Sali Kolumnowej. Dziennikarz wówczas przeprosił i zszedł. Po pewnym czasie, jak wspominała, Morozowski miał do niej powiedzieć: "Już wtedy wiedziałem, że pani będzie charakterna". Była posłanka dodała, że po otrzymaniu wiadomości o jego odejściu, zmówiła za niego modlitwę.
Andrzej Morozowski, przez lata aktywnie zaangażowany w analizę polskiej polityki, wielokrotnie podkreślał, że celem "afery taśmowej" było ujawnienie opinii publicznej zakulisowych mechanizmów negocjacji politycznych. Jego praca, cechująca się odwagą i dążeniem do transparentności, pozostaje ważnym elementem historii polskiego dziennikarstwa śledczego i publicystycznego.
W naszej galerii zobaczysz, jak choroba zmieniała Andrzeja Morozowskiego: