Polityk o śmierci dziennikarza
Michał Kamiński w poruszających słowach wspomina swojego przyjaciela – Wolałem nie wierzyć, że to śmiertelna choroba. Bałem się do Andrzeja dzwonić, bo nie wiedziałem, jak się będzie czuł – mówi nam Kamiński. – W tym roku w maju minęło 30 lat od naszych pierwszych wspólnych wakacji w 1996 r. na Majorce. Jeden z moich pierwszych występów w telewizji to było u Andrzeja w programie „Krótkie spięcia'”w telewizji publicznej w roku chyba 1994. Ja rzadko nie wiem, co mówić, a teraz tak jest – wyznał wicemarszałek Senatu. – Będzie mi go bardzo brakowało. Nie dociera do mnie to, że Andrzeja nie ma już z nami” – dodał wstrząśnięty polityk.
Politycy żegnają Morozowskiego. „Był dla mnie symbolem”
O śmierci cenionego publicysty i dziennikarza poinformowała stacja TVN24, z którą Andrzej Morozowski był związany przez wiele lat, podobnie jak wcześniej z Radiem Zet. W trakcie swojej bogatej kariery był wielokrotnie doceniany przez środowisko medialne — zdobył m.in. Wiktora (2005), nagrodę Grand Press (2006), Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego (2006), MediaTora w kategorii NawigaTOR (2007) oraz dwie Telekamery (2007, 2008).
"Był dziennikarzem na wskroś przyzwoitym"
Andrzej Morozowski był wybitnym fachowcem, który budował polskie dziennikarstwo informacyjne od podstaw. Ceniło go wielu polityków, w tym premier Donald Tusk, który po śmierci dziennikarza zamieścił wpis w serwisie X. - "Andrzej Morozowski był (bardzo smutny ten czas przeszły) dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia. Myślącym, krytycznym i na wskroś przyzwoitym. Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało, Andrzeju" — czytamy w jego wpisie.