Parówki i papierosy zamiast księdza na pogrzebie Czubaszek

2016-05-19 7:00

Tak jak żyła, tak ją pożegnano. Pogrzeb Marii Czubaszek (+76 l.) odbył się w luźnej atmosferze wśród dymu papierosowego, który tak uwielbiała. Nie zabrakło również ukochanych przez nią parówek, złożonych zamiast kwiatów. Zgodnie z wolą zmarłej na pogrzebie zabrakło księdza, a jej ciało zostało poddane kremacji. Bo Czubaszek nawet po śmierci chciała "puścić dymek".

Pożegnanie znanej felietonistki i satyryka było niezwykle skromne, ale i efektowne. Jej mąż Wojciech Karolak (77 l.) i najbliżsi przyjaciele pożegnali ją wczoraj w domu pogrzebowym na warszawskich Powązkach Wojskowych. Wśród gości nie zabrakło przyjaciół - Hanny Śleszyńskiej (57 l.), Krzysztofa Materny (68 l.) czy Hirka Wrony (56 l.). To z nimi współpracowała Czubaszek. Znajomi podkreślali, że pani Maria świetnie bawiłaby się na swoim pogrzebie.

Zgodnie z życzeniem pani Marii jej ciało poddano kremacji. - Ja chcę być spalona. Na złość tym wszystkim, którzy zabraniają palić, puszczę dymek jeszcze po śmierci - powiedziała kiedyś Maria Czubaszek. 

Zobacz także: Były poseł Samoobrony szpiegował dla Rosji? [ZDJĘCIA]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki