Ostra reakcja Polski na groźby Rosji. Ambasada RP zostaje w Kijowie

Groźby Rosji pod adresem zagranicznych dyplomatów spotkały się ze zdecydowaną odpowiedzią. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało, że polska ambasada w Kijowie zostaje. Kreml ostrzegał, by opuścić stolicę Ukrainy w związku z atakami. Unia Europejska również nie zamierza się wycofywać.

Gmach MSZ w Warszawie. Na miniaturze zbliżenie na tablicę urzędu. O reakcji na groźby Rosji przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Longfin Media/ Shutterstock
  • Rosja wzywa zagranicznych dyplomatów do opuszczenia Kijowa, grożąc atakami.
  • Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nazywa to próbą zastraszenia i zapowiada, że ambasada RP pozostanie na miejscu.
  • Unia Europejska również potwierdza, że jej delegacja nie opuści stolicy Ukrainy.
  • W tle znajdują się zmasowane rosyjskie ataki na Kijów, w tym na obiekty infrastruktury.

Polska i UE twardo odpowiadają na groźby Rosji

Ministerstwo Spraw Zagranicznych w niedzielnym oświadczeniu wprost stwierdziło, że rosyjskie wezwania do opuszczenia Kijowa to próba zastraszenia Europy i osłabienia wsparcia dla Ukrainy. Resort podkreślił, że takie działania są sprzeczne z prawem międzynarodowym i nie przyniosą Kremlowi oczekiwanych rezultatów.

Kolejne rosyjskie groźby i apele do dyplomatów o opuszczenie Kijowa pokazują, że Kreml próbuje zastraszyć Europę i osłabić nasze wsparcie dla Ukrainy. Takie działania, sprzeczne z zasadami prawa międzynarodowego, nie przyniosą jednak oczekiwanego skutku. Rosja nie złamie Ukrainy ani nie podważy europejskiej solidarności z narodem ukraińskim. Polska niezachwianie wspiera Ukrainę, jej prawo do samostanowienia i integralności terytorialnej. Będziemy nadal stanowczo reagować na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji oraz wraz z sojusznikami zwiększać presję na Kreml. Nie przewidujemy zmian w funkcjonowaniu Ambasady RP w Kijowie – czytamy w komunikacie polskiego MSZ.

W podobnym tonie wypowiedziała się ambasador Unii Europejskiej w Ukrainie Katarina Mathernova. W krótkim wpisie w serwisie X jasno określiła stanowisko Wspólnoty.

Rosja przekazała wiadomość zagranicznym dyplomatom w Kijowie: albo wyjedziecie, albo będziecie ryzykować własnym życiem. Nasza odpowiedź: zostajemy. Delegacja UE zostaje w Kijowie – napisała Mathernova.

Na czym polega ultimatum Kremla?

Komunikat, który wywołał tak stanowcze reakcje, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało w sobotę. Ostrzeżono w nim obcokrajowców i członków misji dyplomatycznych przed pozostawaniem na Ukrainie. Moskwa zapowiedziała, że będzie kontynuować systematyczne ataki na „cele wojskowe” w Kijowie i innych ukraińskich miastach.

To nie pierwszy raz, kiedy Kreml używa tego typu retoryki. Jak przypominają agencje prasowe, podobny apel pojawił się już w maju. Wówczas został on nazwany „groźbą” we wspólnym oświadczeniu wydanym przez 50 państw pod egidą ONZ. Mimo to zachodnie przedstawicielstwa dyplomatyczne pozostały wtedy w ukraińskiej stolicy.

Kijów uspokaja

Do sprawy odniosło się również ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W piątek zdementowało doniesienia brytyjskiego dziennika „The Guardian”, który sugerował, że zachodnie ambasady przygotowują się do przeniesienia do Lwowa lub nawet do Polski. Ukraińska dyplomacja podkreśliła, że nie otrzymała żadnych oficjalnych zgłoszeń o planach ewakuacji.

Jeśli jakieś misje dyplomatyczne zamierzają się gdzieś przenieść, informują nas o tym zgodnie z przyjętymi procedurami. (…) Do piątkowego wieczoru nie wpłynęły żadne tego rodzaju zgłoszenia – przekazano w komentarzu dla mediów.

Wymiana dyplomatycznych ciosów odbywa się w cieniu realnych działań wojennych. Kijów w ostatnich tygodniach jest celem zmasowanych ataków rosyjskich, dokonywanych głównie z zastosowaniem ciężkich odrzutowych dronów uderzeniowych. Celem nalotów są zarówno obiekty infrastruktury krytycznej, jak i – od kilku dni – mosty na Dnieprze, które łączą lewo- i prawobrzeżną część miasta.

KIERWIŃSKI: Rosja wchodzi na nowy poziom wojny hybrydowej z całą Europą
QUIZ PRL: Krem sułtański i kawa z fusami. Jak kawiarnie ratowały od szarości PRL-u? Tylko prawdziwi znawcy PRL-u zdobędą 15/15
Pytanie 1 z 15
Jaki słynny deser Hortexu, składający się z trzech smaków lodów, bitej śmietany, owoców i prażonych orzechów, zwieńczony ptysiowym ciasteczkiem, był popularny w PRL-u?
QUIZ PRL. Krem sułtański i kawa z fusami. Jak kawiarnie ratowały od szarości PRL-u? Tylko prawdziwi znawcy PRL-u zdobędą 15/15

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki