- Premier Węgier Viktor Orban wspiera prezydenta Karola Nawrockiego w dążeniach do radykalnej reformy systemu handlu emisjami ETS, obawiając się, że obecne mechanizmy unijne prowadzą do deindustrializacji Europy i przenoszenia produkcji poza UE.
- Zarówno Orban, jak i Nawrocki, postulują całkowite zniesienie systemu ETS2 (lub przesunięcie jego wprowadzenia), a także inne zmiany w ETS, takie jak limit cenowy dla kwot emisji, zwalczanie spekulacji i rozszerzenie bezpłatnych uprawnień.
- Premier Tusk poinformował, że w konkluzjach Rady Europejskiej znalazł się zapis gwarantujący Polsce wsparcie finansowe z rezerw uprawnień do emisji CO2, mające złagodzić obciążenia wynikające z systemu ETS i obniżyć ceny energii.
W liście do prezydenta Karola Nawrockiego, Viktor Orban wyraził zgodę co do kluczowej roli energochłonnych gałęzi przemysłu w dobrobycie gospodarczym Europy. Jednocześnie ostrzegł, że przenoszenie produkcji poza Unię Europejską może prowadzić do spowolnienia industrializacji. Zwrócił uwagę, że konsumenci europejscy będą zmuszeni do coraz częstszego nabywania produktów importowanych.
- Deindustrializacja zmusza europejskich konsumentów do kupowania produktów spoza Europy, które nie tworzą miejsc pracy ani nie stymulują wzrostu lokalnej gospodarki - ocenił. Podkreślił również, że wysokie ceny energii wymagają pilnej interwencji i wezwał do "fundamentalnej przebudowy" systemu ETS.
Polityczny spór wokół ETS
Węgierski premier poparł propozycje takie jak wprowadzenie limitu lub przedziału cenowego dla kwot emisji, zwalczanie spekulacyjnych praktyk finansowych oraz rozszerzenie bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu.
Orban zaapelował także o całkowite zniesienie systemu ETS2 lub przynajmniej przesunięcie jego wprowadzenia do 2030 roku, co miałoby dać czas na kompleksowy przegląd przepisów. Wyraził gotowość do współpracy z Polską w celu "ochrony obywateli przed negatywnymi skutkami deindustrializacji i pogorszenia konkurencyjności UE".
Tak słabe wieści tuż przed weekendem! Prezydent Nawrocki może się mocno zafrasować
Prezydent Karol Nawrocki we wtorkowym liście do premiera Donalda Tuska wyraził oczekiwanie, że rząd przyjmie stanowisko, które w pełni zabezpieczy Polaków przed konsekwencjami polityki klimatycznej. Zdaniem prezydenta, najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby odejście od systemu ETS.
Nawrocki zaznaczył, że 20 lat funkcjonowania systemu ETS to wystarczający okres na "twardą i bezkompromisową ocenę skuteczności tego instrumentu". Według prezydenta, reforma ETS powinna obejmować całkowitą rezygnację z wdrożenia systemu ETS2.
Czym jest ETS2 i jakie zmiany wprowadzi?
ETS (System Handlu Emisjami) to mechanizm wprowadzony przez Unię Europejską w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych poprzez nadanie im ceny. Obecnie obejmuje on głównie energetykę. Od 2028 roku ma wejść w życie ETS2, który rozszerzy zakres uprawnień do emisji na sektory takie jak transport i budownictwo, co wiąże się z nowymi opłatami.
Podczas czwartkowego szczytu UE w Brukseli, przywódcy omawiali kwestię wzrostu cen energii oraz reformy ETS. Po zakończeniu szczytu premier Tusk poinformował, że w konkluzjach Rady Europejskiej znalazł się zapis gwarantujący Polsce wsparcie w ramach pomocy z rezerw uprawnień do emisji CO2. Środki uzyskane z uwolnienia niektórych uprawnień mają być przekształcone w pomoc finansową dla mniej zamożnych państw, dla których ETS stanowi istotne obciążenie w kontekście cen energii.
Donald Tusk dodał, że grupa państw objętych pomocą została tak zdefiniowana, aby Polska na pewno się w niej znalazła. Wyjaśnił również, że "rzucenie na rynek" przez Komisję Europejską pewnej kwoty uprawnień w najbliższych dniach powinno spowodować spadek ich cen, co z kolei powinno wpłynąć na ceny energii.
W naszej galerii zobaczysz Karola Nawrockiego w dzieciństwie: