Andrzej Olechowski przez lata był kojarzony ze światem polityki. W 2001 roku wraz z Donaldem Tuskiem i Maciejem Płażyńskim powoływał do życia Platformę Obywatelską. Z tej racji politycy byli zwani "trzema tenorami". Śmiało można powiedzieć, że Olechowski był człowiekiem orkiestrą, ponieważ w życiu zajmował się przeróżnymi dziedzinami. Był nie tylko politykiem, ministrem finansów i ministrem spraw zagranicznych, ale też a szefem rady nadzorczej jednego z czołowych banków, wiceprezesem Narodowego Banku Polskiego i ekspertem gospodarczym.
Jednak nie wszyscy wiedzą, że polityk, który próbował swoich sił także w wyborach prezydenckich, pracował jako dziennikarz radiowy i menadżer muzyczny, prezenter oraz DJ-em. Przez lata łączyła go przyjaźń z Wojciechem Mannem, a gdy pojawiała się wiadomość o śmierci Olechowskiego, Mann tak napisał w sieci: Andrzej Olechowski. Najdłuższa przyjaźń mojego życia. Te kilka słów to podsumowanie relacji, która trwała nieprzerwanie od ponad sześciu dekad i zaczęła się jeszcze w szkolnej ławce, w siódmej klasie szkoły podstawowej. W książce "Historia jednej znajomości" Olechowski i Wojciech Mann, czyli jego kolega ze szkoły, opowiadali o tamtych muzycznych latach i pasji do radia. Nic więc dziwnego, że Mann pojawił się na ostatnim pożegnaniu kolegi, mimo że od pewnego czasu ma problemy z poruszaniem i chodzi przy pomocy balkonika.
DALSZY TEKST POD GALERIĄ ZDJĘĆ
Oczywiście na pogrzebie Olechowskiego pojawili się politycy. Obecny był premier Donald Tusk, a także m.in. były prezydent Bronisław Komorowski, jak również: Leszek Balcerowicz, Marcin Święcicki. Po mszy pogrzebowej, która odbyła się w wyjątkowym miejscu, bo na Wilanowie, został pochowany na tamtejszym cmentarzu w grobie rodzinnym. Skromny grób pokryło dosłownie morze kwiatów, biało-czerwonych wieńców od polityków i kolorowych wiązanek.
W GALERII NIŻEJ ZOBACZYCIE, JAK WYGLĄDA GRÓB ANDRZEJA OLECHOWSKIEGO