Odwilży nie będzie? Kosiniak-Kamysz o losie podwyżek i budżetu

2026-01-15 21:32

Jakie są losy ustawy budżetowej po spotkaniu przedstawicieli rządu z prezydentem? Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz tonuje nastroje, lecz przyznaje, że kluczowe decyzje wciąż nie zapadły. Od podpisu głowy państwa zależy, czy będą podwyżki w budżetówce. Współpraca na linii rząd a prezydent wciąż stoi pod znakiem zapytania, choć obie strony deklarują chęć dialogu - zapewniał w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info.

Władysław Kosiniak-Kamysz

i

Autor: CZAREK SOKOLOWSKI/ Associated Press
Polityka SE Google News
  • Prezydent jeszcze nie podjął decyzji w sprawie budżetu, od której zależą podwyżki dla budżetówki, a brak podpisu oznaczałby pracę na prowizorium i brak podwyżek.
  • Wicepremier Kosiniak-Kamysz ocenia spotkanie z prezydentem jako "potrzebne i ważne", wyrażając ostrożny optymizm co do dalszej współpracy i nie widząc potrzeby "odwilży" w ich poprawnych relacjach.
  • Wnioski o awanse oficerskie prawdopodobnie zostaną rozpatrzone pozytywnie, a kwestia opóźnionego przepływu informacji do prezydenta została wyjaśniona, dementując wcześniejsze doniesienia.
  • Nie ma mowy o narzucaniu prezydentowi wyboru współpracowników, co jasno określa granice autonomii obu stron w kwestiach personalnych

Co dalej z ustawą budżetową i podwyżkami dla budżetówki?

Najważniejszą kwestią, która interesuje miliony Polaków, jest przyszłość ustawy budżetowej. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, goszcząc w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info, przekazał, że prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.

– Powiedział, że ma czas na podjęcie decyzji w sprawie budżetu – zrelacjonował szef MON. Stawka jest wysoka, ponieważ od prezydenckiego podpisu zależą m.in. zaplanowane podwyżki dla pracowników sfery budżetowej. Wicepremier dodał, że w przypadku braku podpisu pod ustawą budżetową rząd będzie pracował na prowizorium, co z kolei będzie oznaczać brak podwyżek w budżetówce. 

Mimo to, Kosiniak-Kamysz wyraził ostrożny optymizm, zaznaczając, że nie sądzi, aby prezydent chciał wybrać taki scenariusz.

Spotkanie na szczycie. Czy to początek odwilży w polityce?

Czwartkowe spotkanie ministrów z głową państwa zostało ocenione przez wicepremiera jako „potrzebne i ważne”. Podkreślił on, że inicjatywa wyszła od obu stron. Pytany wprost o ewentualną „odwilż” w relacjach, Kosiniak-Kamysz odpowiedział jednoznacznie: – Ja nie potrzebuję odwilży, moje relacje z prezydentem są poprawne. Ta deklaracja sugeruje raczej chęć merytorycznej współpracy niż polityczne przełomy. Mimo napiętej atmosfery politycznej, relacje na linii rząd a prezydent mogą wejść w fazę pragmatycznej współpracy, choć sam wicepremier studzi oczekiwania. Zadeklarował on również, że jest zadowolony z przebiegu rozmów i nie zamierza eskalować konfliktu. – Nie zamierzam się z prezydentem okładać – stwierdził.

Spór o nominacje i przepływ informacji. Co ustalono?

Kolejnym punktem spornym były nominacje oficerskie oraz kwestia przepływu informacji między służbami a Pałacem Prezydenckim. Wicepremier wyraził przekonanie, że wnioski o awanse zostaną rozpatrzone pozytywnie. – Jestem optymistą. Jestem przekonany, że pozytywnie nasze wnioski zostaną rozpatrzone – powiedział. Jednocześnie zdementował doniesienia wiceszefa BBN, jakoby przyznał, że informacje docierały do prezydenta z opóźnieniem.

– To nieprawda, nie było takich uzgodnień – podkreślił, dodając, że „problem z przekazywaniem informacji został wyjaśniony”.

Rozmowa dotyczyła także kwestii personalnych, w tym medialnych doniesień o rzekomym sporze o szefa BBN, Sławomira Cenckiewicza. Kosiniak-Kamysz uciął spekulacje, mówiąc: – Nikt nikomu nie będzie niczego narzucał. (...) Prezydent dobiera swoich współpracowników a my swoich.

źródło: TVP Info 

Władysław Kosiniak-Kamysz o wizycie Zełeńskiego
Sonda
Czy Władysław Kosiniak-Kamysz jest dobrym ministrem obrony narodowej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki