- Prezydent jeszcze nie podjął decyzji w sprawie budżetu, od której zależą podwyżki dla budżetówki, a brak podpisu oznaczałby pracę na prowizorium i brak podwyżek.
- Wicepremier Kosiniak-Kamysz ocenia spotkanie z prezydentem jako "potrzebne i ważne", wyrażając ostrożny optymizm co do dalszej współpracy i nie widząc potrzeby "odwilży" w ich poprawnych relacjach.
- Wnioski o awanse oficerskie prawdopodobnie zostaną rozpatrzone pozytywnie, a kwestia opóźnionego przepływu informacji do prezydenta została wyjaśniona, dementując wcześniejsze doniesienia.
- Nie ma mowy o narzucaniu prezydentowi wyboru współpracowników, co jasno określa granice autonomii obu stron w kwestiach personalnych
Co dalej z ustawą budżetową i podwyżkami dla budżetówki?
Najważniejszą kwestią, która interesuje miliony Polaków, jest przyszłość ustawy budżetowej. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, goszcząc w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info, przekazał, że prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
– Powiedział, że ma czas na podjęcie decyzji w sprawie budżetu – zrelacjonował szef MON. Stawka jest wysoka, ponieważ od prezydenckiego podpisu zależą m.in. zaplanowane podwyżki dla pracowników sfery budżetowej. Wicepremier dodał, że w przypadku braku podpisu pod ustawą budżetową rząd będzie pracował na prowizorium, co z kolei będzie oznaczać brak podwyżek w budżetówce.
Mimo to, Kosiniak-Kamysz wyraził ostrożny optymizm, zaznaczając, że nie sądzi, aby prezydent chciał wybrać taki scenariusz.
Spotkanie na szczycie. Czy to początek odwilży w polityce?
Czwartkowe spotkanie ministrów z głową państwa zostało ocenione przez wicepremiera jako „potrzebne i ważne”. Podkreślił on, że inicjatywa wyszła od obu stron. Pytany wprost o ewentualną „odwilż” w relacjach, Kosiniak-Kamysz odpowiedział jednoznacznie: – Ja nie potrzebuję odwilży, moje relacje z prezydentem są poprawne. Ta deklaracja sugeruje raczej chęć merytorycznej współpracy niż polityczne przełomy. Mimo napiętej atmosfery politycznej, relacje na linii rząd a prezydent mogą wejść w fazę pragmatycznej współpracy, choć sam wicepremier studzi oczekiwania. Zadeklarował on również, że jest zadowolony z przebiegu rozmów i nie zamierza eskalować konfliktu. – Nie zamierzam się z prezydentem okładać – stwierdził.
Spór o nominacje i przepływ informacji. Co ustalono?
Kolejnym punktem spornym były nominacje oficerskie oraz kwestia przepływu informacji między służbami a Pałacem Prezydenckim. Wicepremier wyraził przekonanie, że wnioski o awanse zostaną rozpatrzone pozytywnie. – Jestem optymistą. Jestem przekonany, że pozytywnie nasze wnioski zostaną rozpatrzone – powiedział. Jednocześnie zdementował doniesienia wiceszefa BBN, jakoby przyznał, że informacje docierały do prezydenta z opóźnieniem.
– To nieprawda, nie było takich uzgodnień – podkreślił, dodając, że „problem z przekazywaniem informacji został wyjaśniony”.
Rozmowa dotyczyła także kwestii personalnych, w tym medialnych doniesień o rzekomym sporze o szefa BBN, Sławomira Cenckiewicza. Kosiniak-Kamysz uciął spekulacje, mówiąc: – Nikt nikomu nie będzie niczego narzucał. (...) Prezydent dobiera swoich współpracowników a my swoich.
źródło: TVP Info
Polecany artykuł: